BBOSiR unieważnił przetarg na wyłonienie firmy, która ma zająć się obsługą i utrzymaniem ośrodka narciarskiego na Dębowcu. Równocześnie ogłoszone zostało drugie postępowanie o niemal bliźniaczym zakresie. Drobną korektę wprowadzono w kwestii zatrudnienia osób z uprawnieniami do obsługi stoku, co powinno istotnie wpłynąć na cenę usługi.

Miesiąc temu informowaliśmy, że ZIAD nie będzie już operatorem ośrodka narciarskiego na Dębowcu. Zarządcą stoku został BBOSiR, ale szybko okazało się, że nie jest on przygotowany do obsługi infrastruktury sportowej i konieczne będzie zatrudnienie firmy, która zrealizuje usługę. W pierwszym przetargu wystartowała tylko jedna firma, którą okazała się spółka komunalna... ZIAD. Za realizację zlecenia oczekiwała ona kwoty 986 tys. zł. Ze względu na znaczące przekroczenie planowanego budżetu (627 tys. zł) postępowanie unieważniono.

Natychmiast przystąpiono do ogłoszenia drugiego postępowania w tej sprawie, bo sezon zimowy rozpocząć może się w każdej chwili. Z analizy dokumentacji przetargowej wynika, że warunki postępowania są bliźniaczo podobne jak w poprzednim przetargu, ale z jednym zastrzeżeniem. Ponownie określono, że firma wykonująca usługę musi zatrudnić na podstawie umowy o pracę min. 11 osób, a co najmniej osiem z nich musi posiadać uprawienia Transportowego Dozoru Technicznego - cztery osoby potrzebne są do obsługi kolei kanapowej na stanowisku maszynisty, dwie do konserwacji kolei, a dwie do obsługi i konserwacji wyciągów narciarskich.

Teraz jednak w warunkach zamówienia pojawił się zapis o dopuszczeniu możliwości „posiadania kilku uprawnień, o których mowa powyżej, przez jedną osobę”. Wcześniej nie uwzględniono takiej możliwości, co z pewnością miało wpływ na cenę podyktowaną przez ZIAD za realizację usługi. Oferty w drugim postępowaniu na obsługę ośrodka narciarskiego na Dębowcu można składać do 15 listopada.

bak