Od kilku lat statystyki pokazują, że w niektórych województwach znacznie spadła liczba uczniów, którzy uczęszczają na lekcje religii. Bielscy nauczyciele i uczniowie również znają takie przypadki. - W naszej szkole uczniowie, którzy nie chodzą na religię, spędzają czas tych lekcji w szkolnej czytelni. Zauważyłam, że z roku na rok jest ich coraz więcej. Kiedy pytam, dlaczego na nią nie chodzą odpowiedzi są różne. Jednym nie odpowiada nauczyciel, inni uważają się za ateistów, a jeszcze inni chcą mieć ten czas wolny dla siebie - tłumaczy bibliotekarka z jednego z bielskich techników.

Religia katolicka jako osobny przedmiot powróciła do polskich szkół w 1990 roku. Wcześniej była nauczana w latach 30. ub. wieku i tak jak obecnie, udział w zajęciach był dobrowolny. Rodzice musieli wyrazić zgodę na uczestnictwo ich dziecka w lekcjach. Jeżeli uczeń uczęszcza na religię, to ocena z tego przedmiotu liczy się do średniej i jest wpisana na świadectwie. Obecnie religia jako przedmiot szkolny jest nauczana w 22 państwach Unii Europejskiej.

Mają przeładowany plan lekcji

Zgodę na udział w lekcjach religii wyrażają rodzice do czasu ukończenia przez dziecko 18 lat. W tym wieku uczeń może sam zdecydować, że wypisuje się z zajęć. - Wypisałam moją córkę z religii, ponieważ uważam, że szczególnie teraz po zdalnym nauczaniu dzieci mają przeładowany plan lekcji. Religia jest dwa razy w tygodniu na ostatniej lekcji, a moja córka uczęszcza jeszcze na różne zajęcia pozalekcyjne i często dopiero późnym wieczorem miała czas na odrobienie zadań domowych - mówi Anna, mama 12-letniej uczennicy bielskiej szkoły podstawowej.

- Kiedy skończyłam 18 lat, sama zrezygnowałam z uczęszczania na lekcje religii. Wcześniej chodziłam, bo rodzice tego chcieli, ale teraz, kiedy mogę sama decydować o sobie, wolę ten czas poświęcić na coś innego - powiedziała nam Wiktoria, uczennica jednego z bielskich liceów.

W Bielsku-Białej są szkoły, w których uczy się nie tylko religii katolickiej, ale również ewangelickiej. Poza tym są uczniowie uczęszczający na zajęcia organizowane w innych kościołach i wspólnotach, do których należą ich rodziny.

Uczy się akceptować różne poglądy

- Naszej rodzinie bliskie są wartości chrześcijańskie związane z Kościołem rzymskokatolickim, ale staram się wychowywać syna zgodnie z naukami Jana Pawła II, który mówił, że ważny jest ekumenizm, czyli akceptacja także innych religii. Cieszę się, że mój syn chodzi do szkoły razem z uczniami, którzy mają swoje zajęcia z religii ewangelickiej, bo dzięki temu uczy się akceptować różne poglądy i wyznania - twierdzi Bożena, mama ucznia ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Bielsku-Białej.

Niezależnie od frekwencji uczniów na lekcjach religii osobnym problemem nie tylko w bielskich szkołach, szczególnie tych mniejszych, prywatnych jest brak katechetów. - Nasza szkoła jest mniejsza z oddziałami integracyjnymi i podobnie jak w innych placówkach nie wszyscy uczniowie zapisują się na lekcje religii, ale ponad rok borykaliśmy się z problemem braku nauczyciela z tego przedmiotu. Co jakiś czas pisaliśmy do kurii prośbę o przydzielenie nam katechety i dopiero miesiąc temu przyszedł do nas ktoś odpowiedni z wykształceniem teologicznym i pedagogicznym - informuje dyrektor jednego z prywatnych liceów w Bielsku-Białej.

Zaangażowanie Kościoła w politykę

Od początku wprowadzenia religii do szkół trwa także dyskusja na temat jej programu, a także możliwości udziału uczniów w zajęciach etyki.

- Jeśli chodzi o jakość lekcji religii, to miałem szczęście jako uczeń trafiać na bardzo dobrych katechetów, ale moim zdaniem dobrze by było, gdyby w jej programie zawarto więcej wiedzy z różnych dziedzin, np. z filozofii, bo wtedy zainteresowanie uczniów mogłoby być większe. Myślę, że wielu młodym ludziom nie przeszkadza religia jako przedmiot, ale połączenie Kościoła i polityki. Sami mi opowiadają, że nie podoba im się, kiedy pod kościołami po nabożeństwach są zbierane podpisy dla kandydatury jakiegoś prawicowego polityka. To ich zdaniem nie jest odpowiednie miejsce - przekonuje nauczyciel z bielskiego liceum.

- Moim zdaniem, zajęcia z etyki powinny być obowiązkowe dla uczniów, którzy nie chodzą na religię, a nawet dla wszystkich, bo jest to bardzo uniwersalny przedmiot. Jego program obejmuje przede wszystkim historię filozofii, której etyka jest działem, ale także tematy, które są ważne dla każdego człowieka niezależnie od wyznawanej przez niego religii, np. dylematy moralne czy system wartości - tłumaczy nauczycielka etyki w bielskim technikum.

Tekst i foto: Agnieszka Pollak-Olszowska