Tandeta na remontowanym dachu ratusza? „Niedoskonałości” to cecha naturalna ZDJĘCIA
Dlaczego na remontowanym dachu bielskiego ratusza nowo zamontowane płytki położono tak nieestetycznie i odstają? Problem zasygnalizował Czytelnik, który podesłał kilka zdjęć. Rzeczywiście, widać na nich, że niektóre płytki odstają i z dołu ładnie to nie wygląda. Urzędnicy twierdzą, że łupek ułożony jest prawidłowo. Materiał ma różne grubości, bo pozyskiwany jest metodą łupania, a nie cięcia.
Remont dachu ratusza rozpoczął się jesienią 2020 i ma potrwać do końca kwietnia przyszłego roku. Zgodnie z planami, przywrócone będzie historyczne pokrycie dachu zabytkowego budynku, które ponad 125 lat temu wykonane zostały z kamienia naturalnego. Prace budowlane nie są jeszcze zakończone, ale na jakość ułożenia płytek zwrócił uwagę nasz Czytelnik. Jego zdaniem, w niektórych miejscach zrobiono to nieestetycznie.
- Na pewno jest to kwestia jakości samego łupka i jakości ułożenia. Ktoś znowu musiał zaoszczędzić na jakości kosztem ceny lub inspektora nadzoru odbierający roboty niekoniecznie się na tym zna - przekonuje. Czytelnik jest przekonany, że montowane płytki nie są wykonane z kamienia naturalnego. - Wystarczy porównać te prace z dachem np. zamku w Pszczynie.
Zdjęcia przesłaliśmy do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej z prośbą o komentarz. Odpowiedź urzędników jest jednoznaczna - na załączonych fotografiach kamień ułożony jest prawidłowo. - Łupek jest materiałem naturalnym, formatki układane na dachu jako pokrycie pozyskiwane są metodą łupania, a nie cięcia, co powoduje, że różnice w grubości płytek o wymiarze 40x25 cm zastosowanych w ratuszu dochodzą miejscowo do 3 mm - słyszymy.
Skąd duże nierówności widoczne na zdjęciach? - Na 1 mkw. powierzchni ułożonych jest 25 płytek przy założeniu, że trzecia kryje pierwszą, a ostatnia leży na dwóch znajdujących się pod nią i nierówności mogą się sumować. Na budowie formatki przed ułożeniem są dodatkowo segregowane, a bardziej niejednorodne, jeżeli chodzi o przegrubienia i wtrącenia materiału, są wykorzystywane do innych celów - pokrycia gradów, ułożenie na docięciach. Pokrycie jest sprawne, a po przez jego „niedoskonałości” widać, że jest to produkt naturalny, układany ręcznie - twierdzą urzędnicy.
Nad jakością prac na budowie czuwa kierownik budowy oraz inspektor nadzoru inwestorskiego posiadający wymagane uprawnienia konstrukcyjno-budowlane. - Zapewniony jest także wynikający z ustawy o ochronie zabytków stały nadzór Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Te osoby czuwają nad prawidłowym wykonaniem pokrycia dachu. Prace realizowane są przez firmę dekarską specjalizującą się w pokryciach z łupka - dodają w ratuszu.
bak
Oceń artykuł:
21 51



Klauzula informacyjna ›