Apel o pomoc w ustaleniu sprawców zniszczenia przejścia podziemnego w Wapienicy nie spotkał się z odzewem ze strony mieszkańców. W najbliższych dniach ściany mają być odświeżone, a koszty remontu zostaną sfinansowane z polisy ubezpieczeniowej, która obejmuje tego typu zdarzenia. Planowana jest także „pogadanka” nauczycieli z młodzieżą z okolicznych szkół.

Do zniszczenia elewacji przejścia podziemnego pod ul. Cieszyńską doszło we wrześniu. Pod koniec miesiąca na przejściu zainstalowano kamery monitoringu miejskiego. Oprócz tego Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej zwrócił się z apelem o pomoc w namierzeniu sprawców wandalizmu. Sprawą zainteresował się radny Konrad Łoś, który w interpelacji do władz miasta zapytał o skuteczność podjętych działań oraz kiedy i z jakich środków elewacja zostanie odnotowania i czy mienie było odpowiednio ubezpieczone.

Niestety, wystosowany do mieszkańców apel nie odniósł skutku - zakomunikował w odpowiedzi wiceprezydent Przemysław Kamiński. Zainstalowany w przejściu podziemnym monitoring również nie dostarczył nagrań z akcji wandali. Dlatego teraz urzędnicy nie wykluczają zmiany ustawienia kąta widzenia kamer. Zabrudzenia będące wynikiem działań chuliganów zostaną usunięte najpóźniej do 6 listopada.

Koszty usunięcia szkód zostaną pokryte z polisy ubezpieczeniowej. - W chwili obecnej trwają rozmowy z ubezpieczycielem w sprawie kwalifikacji powstałej szkody. Dodatkowo zwrócę się do dyrekcji pobliskich szkół z prośbą, aby zobligować nauczycieli do przeprowadzenia stosownych pogadanek w celu poinformowania uczniów o zaistniałych zdarzeniach oraz konsekwencjach wynikających z niszczenia lub uszkodzenia cudzego mienia - dodał wiceprezydent Kamiński.

bak