Oskarżeni nie przyznają się do winy. Proces w sprawie afery w popularnym hotelu
Przed bielskim Sądem Okręgowym trwa proces czterech osób oskarżonych o pozyskanie nienależnych dotacji z PFRON. Oskarżeni złożyli wyjaśnienia i nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Zdaniem prokuratury, spółka prowadząca hotel na terenie powiatu bielskiego pozyskała nienależne dofinansowanie w kwocie ponad 4 mln zł. Oskarżonym grozi kara nawet 10 lat więzienia.
To głośna sprawa, którą bielska policja chwaliła się pod koniec września. Na trop firmy natrafili kontrolerzy z PFRON w 2019 roku. Ich zdaniem, w jednym z hoteli na Podbeskidziu mogło dochodzić do wyłudzeń dofinansowania. Śledztwo prowadził wydział do walki z przestępczością gospodarczą KMP w Bielsku-Białej pod nadzorem bielskiej prokuratury.
Zaświadczenia o niepełnosprawności
W wyniku śledztwa ustalono, że w proceder zaangażowanych było pięć osób: 71-latek i jego 60-letnia wspólniczka z województwa mazowieckiego, którzy byli kolejnymi prezesami zarządu spółki, 65-letnia mieszkanka powiatu bielskiego zatrudniona jako główna księgowa firmy, 71-letnia bielszczanka - kierowniczka ds. osób niepełnosprawnych hotelu i lekarka z Bielska-Białej.
Zdaniem prokuratury, przestępczy proceder polegał na poświadczaniu nieprawdy w dokumentacjach kilkudziesięciu osób zatrudnionych przez hotel. Prezes zarządu dzięki nielegalnie uzyskanym od lekarki zaświadczeniom o niepełnosprawności poświadczał nieprawdziwe informacje w dokumentacji pracowniczej. Przestępcze działanie legitymowała główna księgowa spółki. W ten spółka prowadząca hotel miała otrzymać nienależne dofinansowanie o wartości ponad 4 mln zł.
Zarzuty oszustwa na znaczną skalę
Pod koniec 2020 roku osoby zamieszane w proceder zostały zatrzymane. Następnie usłyszały zarzuty oszustwa na znaczną skalę, wyłudzenia dofinansowań oraz poświadczenia nieprawdy. Za te przestępstwa grozi im kara nawet 10 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec oskarżonych poręczenie majątkowe i zabezpieczył na poczet przyszłych kar kwotę 5 mln zł.
Przed bielskim sądem trwa proces w tej sprawie. W sierpniu oraz październiku odbyły się dwie rozprawy. Sędzia prowadzący przewód sądowy odczytał akt oskarżenia, a wyjaśnienia złożyło czterech oskarżonych. Żadna z tych osób nie przyznaje się do zarzucanych czynów. Jak dowiedział się portal, sprawa dotyczy spółki prowadzącej hotel na terenie powiatu bielskiego.
bak
Oceń artykuł:
35 6Komentarze 13
10 lat czyli w zasadzie dożywocie

Klauzula informacyjna ›