Od rana w okolicach cmentarzy w Bielsku-Białej panuje wzmożony ruch. Dwa dni przed Wszystkimi Świętymi na cmentarnych parkingach trudno wetknąć przysłowiową szpilkę. Policjanci kierujący ruchem mają pełne ręce roboty. Dotychczas obyło się bez poważniejszych incydentów.

Tłumy bielszczan, a także osób przyjezdnych z całej Polski, korzystając z pięknej sobotniej pogody, odwiedzają groby swoich bliskich. Już w pierwszy dzień długiego weekendu przycmentarne parkingi pełne są samochodów, na drogach dojazdowych tworzą się korki, a na szukanie miejsca parkingowego poświęcić trzeba dłuższą chwilę. Być może lepszym rozwiązaniem byłaby wizyta na cmentarzu w godzinach wieczornych bądź pozostawienie samochodu nieco dalej i pokonanie odcinka drogi pieszo.

Od samego rana ruchem kierują funkcjonariusze bielskiej drogówki. Jak informują policjanci, jak dotąd, obyło się bez poważniejszych incydentów. W wielu miejscach wprowadzono tymczasową organizację ruchu. - Najważniejsze, by nie jeździć na pamięć. Zwracając uwagę na oznakowanie, unikniemy sytuacji, gdy niechcący wjedziemy pod prąd i będziemy zmuszeni do cofania - mówi asp. sztab. Roman Szybiak, przypominając, by zwracać uwagę na ustawione znaki oraz polecenia funkcjonariuszy.

Poniższe zdjęcia wykonane zostały przy Cmentarzu Komunalnym w Kamienicy ok. godz. 15. Szczegóły organizacji ruchu przy bielskich cmentarzach w najbliższych dniach znajdziesz w artykule Zmiany w organizacji ruchu. Korekty w rozkładach jazdy autobusów SZCZEGÓŁY.