Policyjni wywiadowcy zatrzymali 23-latkę, która nie zatrzymała osobowej toyoty do policyjnej kontroli drogowej mimo sygnałów świetlnych i dżwiękowych radiowozu. Kobieta podróżowała z dwoma pełnoletnimi pasażerami i chciała zaimponować swoim znajomym osiągami pojazdu, dlatego szarżowała na drodze.

W czwartek w nocy stróże prawa z wydziału prewencji KMP w Bielsku-Białej patrolowali okolicę Jasienicy. Na jednej z głównych ulic zauważyli osobową toyotę, której kierowca wykonywał gwałtowne manewry na drodze. Postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. W tym celu włączyli sygnały świetlne i dźwiekowe nakazujące zatrzymanie pojazdu.

Siedząca za kierownicą toyoty osoba zignorowała je i rozpoczęła ucieczkę. Została zatrzymana kilka minut później. Okazało się, że 23-latka, która uciekała przed pościgiem była trzeźwa i miała prawo jazdy. Podróżowała z dwoma pełnoletnimi pasażerami. Policjantom wyjaśniła, że chciała zaimponować swoim znajomym osiągami pojazdu. Stróże prawa zatrzymali jej prawo jazdy. Za przestępstwo kobiecie grozi teraz kara nawet pięć lat więzienia.

O 1 czerwca 2017 niezatrzymanie się do kontroli jest przestępstwem. Kierowca uciekający przed policją musi liczyć się z karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Na uciekinierów sąd może też nałożyć środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów na okres od roku do 15 lat.

bb