Mikołaj Adamczyk, przedszkolak z Bielska-Białej, pomimo młodego wieku rozpoczął swoją przygodę z poważną wspinaczką. Najpierw były Tatry, a teraz przyszedł czas na Alpy. 6-latek zdobył wraz ze swoim tatą pierwszy w życiu szczyt położony powyżej 3 tys. m n.p.m. Całą drogę pokonał samodzielnie. Wyprawa w Dolomity od początku do końca przebiegała przy użyciu profesjonalnych zabezpieczeń.

Mnich (2068 m n.m.p), Kościelec (2155 m n.p.m.), Kozi Wierch (2291 m n.p.m.), Rysy (2501 m n.p.m.) i Krywań (2495 m n.p.m.) - to całkiem imponujący dorobek jak na zaledwie 6-letniego chłopca. Mikołaj Adamczyk na co dzień uczęszcza do jednego z bielskich przedszkoli, a w wolnym czasie razem z tatą wspina się w górach (szczegółowo o początkach pasji bielszczanina pisaliśmy w artykule Przedszkolak na szczycie Mnicha. Niesamowity wyczyn 6-latka z Bielska-Białej ZDJĘCIA.

Przed kilkoma dniami dzielny malec przekroczył kolejną barierę. Tym razem Mikołaj wraz z ojcem wybrali się na sześciodniową wyprawę w Dolomity, gdzie po 8-godzinnej wspinaczce zdobyli alpejski szczyt Tofana Di Rozes (3225 m n.p.m). Aby tego dokonać, śmiałkowie pokonali ponad 5 tys. m przewyższeń. To jedna z najciekawszych i najpiękniejszych tras w Alpach Wschodnich. Zanim jednak Mikołaj przystąpił do ataku na szczyt, jego tata osobiście sprawdził panujące na górze warunki.

- Po dwóch dniach wspinaczki na wysokości powyżej 2600 m Mikołaj zechciał zrobić sobie dzień przerwy. W tym czasie w pojedynkę wybrałem się na szczyt, żeby sprawdzić wszystkie możliwości wejścia i zejścia. W przypadku wspinaczki z dzieckiem bezpieczeństwo zawsze jest najważniejsze. Nie zalecam nikomu takich wypraw bez odpowiedniego przygotowania. Mikołaj zbierał pierwsze szlify w Tatrach, to był jednak jego pierwszy tak wysoki szczyt. Poradził sobie doskonale, całą drogę pokonał samodzielnie - mówi Łukasz Adamczyk.

Warto wspomnieć, że 6-letni Mikołaj pierwsze kroki w wspinaczce wysokogórskiej stawiał pod okiem doświadczonych TOPR-owców - braci Rafała i Andrzeja Miklerów. Od początku przygody z wysokimi górami chłopiec powtarza, że spełnia swoje marzenia. Cieszy się, że dzięki pasji, którą przejął od taty, może spędzać z nim więcej czasu, przeżywając przy tym niesamowite chwile. Wyprawa w Dolomity od początku do końca przebiegała przy użyciu profesjonalnych zabezpieczeń.

Adam Kanik