Dzięki powołaniu ogrodnika miejskiego ograniczana jest skala wycinki drzew przy realizacji inwestycji publicznych w Bielsku-Białej - przekonują radni klubu Niezależni.BB. W grupowej interpelacji postulują, by wykonać nasadzenia drzew w rejonie ulic, gdzie w ostatnich latach prowadzono duże inwestycje drogowe. Mowa o ul. Cieszyńskiej, Żywieckiej czy Krakowskiej.

Interpelację złożyli Małgorzata Zarębska, Janusz Okrzesik, Tomasz Wawak i Jerzy Bauer. Radni przekonują, że dzięki powołaniu funkcji ogrodnika miejskiego mniejsza jest skala wycinki drzew przy realizacji inwestycji publicznych. Jako przykład podają niedawno ogłoszony plan rewitalizacji parku za Ratuszem. - W pełni popierając te działania zwracamy uwagę na fakt ogołocenia z drzew sporych fragmentów Bielska-Białej w okresie, gdy w Urzędzie Miejskim nie obowiązywały obecne zarządzenia prezydenta regulujące kwestię dbałości o drzewostan - twierdzą.

W interpelacji przywołany jest przykład wycinki kilku tysięcy drzew i krzewów na podstawie tzw. decyzji ZRID przy okazji modernizacji ul. Krakowskiej, Żywieckiej, Cieszyńskiej i Międzyrzeckiej. - Mieszkańcy pobliskich osiedli skarżą się na spadek atrakcyjności tych terenów, brak cienia w letnie upały oraz wzmożony ruch samochodowy - czytamy. Radni wnoszą o przeprowadzenie analizy okolicy tych ulic pod kątem wykonania nasadzeń kompensacyjnych.

- Takie działania spotkają się z pozytywnym odzewem mieszkańców, poprawiając jakość powietrza, zmniejszając temperaturę w wielu miejscach i poprawiając komfort życia - przekonują Niezależni.BB. Zgodnie z prawem, prezydent miasta ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.

bak