Drogowcy mają tak dużo pracy przy łataniu dziur, że nie są w stanie wykonywać prac w zadeklarowanym terminie - twierdzi wiceprezydent Adam Ruśniak w odpowiedzi na zarzuty radnego Andrzeja Gacka w sprawie opóźnionego remontu ul. Braci Gierymskich. Druga z uliczek na osiedlu Słonecznym została naprawiona w sierpniu, ale pojawiły się „nowe, kolejne uszkodzenia zdegradowanej ulicy”, które będą naprawione w ramach kolejnych remontów.

Po raz pierwszy o remont dwóch ulic na osiedlu Słonecznym radny Andrzej Gacek interpelował wiosną. Następną interpelację złożył na początku października. - Ponawiam kolejny raz bardzo pilną prośbę remontu ul. Braci Gierymskich i Kossak-Szczuckiej. W odpowiedzi z 24 czerwca br. otrzymałem informację, że termin wykonania remontów cząstkowych obu ulic zaplanowano na III kwartał br. Informację tę przekazałem mieszkańcom. Trzeci kwartał się skończył, a prace nawet nie zostały rozpoczęte! - grzmiał radny. Mieszkańcom dziurawych ulic również nie jest do śmiechu.

Tym razem do sprawy odniósł się wiceprezydent Bielska-Białej Adam Ruśniak. - Remont cząstkowy nawierzchni jezdni ul. Kossak-Szczuckiej został wykonany w sierpniu. Jego zakres dostosowano do posiadanych środków finansowych na bieżące utrzymanie dróg gminnych i obejmował jedynie uzupełnienie istniejących ubytków. Stwierdzone obecnie uszkodzenia nawierzchni jezdni to nowe, kolejne uszkodzenia zdegradowanej ulicy, które będą naprawiane w podobnej technologii w kolejności przyjętej w harmonogramie prac remontowych - czytamy w odpowiedzi na interpelację.

- Remont cząstkowy nawierzchni jezdni ul. Braci Gierymskich znajduje się w harmonogramie doraźnych prac utrzymaniowych dróg (MZD - red). Ze względu jednak na dużą ilość zgłoszeń realizacja prac nie była możliwa tak, jak zostało to zadeklarowane w III kwartale. Roboty zostaną wykonane do końca października br. - obiecał wiceprezydent Adam Ruśniak.

bak