Stoi w tym miejscu od 2009 roku, ale wkrótce zniknie. Mowa o mierzącym cztery metry pomniku „Akrobaty” w parku za Ratuszem. Zgodnie z planami rewitalizacji parku, stalowa postać stojąca na głowie zostanie przesunięta w inne miejsce. Gdzie i czy w ogóle trafi w przestrzeń miejską? Na razie nie wiadomo.

Kilka dni temu minęło 12 lat od odsłonięcia pomnika „Akrobaty”, który powstał w ramach programu Międzynarodowe Rezydencje Artystyczne "Incydenty 2009". 4-metrowa instalacja przedstawiająca mężczyznę stojącego na głowie na otwartej księdze nawiązuje do najciekawszych kart historii Bielska-Białej. Podczas odsłonięcia rzeźby ówczesny prezydent miasta Jacek Krywult zapewniał żartobliwie, że pomnik nie jest symboliczną aluzją pod adresem urzędników magistratu.

Autor instalacji, bielszczanin Dariusz Fodczuk chciał podkreślić w szczególności dorobek schyłku XIX stulecia, kiedy wysiłkiem mieszkańców unowocześniano sąsiadujące ze sobą miasta. - Marzenia łączyły ze sobą ludzi różnych wyznań i narodowości. W hołdzie tym, którzy odważyli się wierzyć w człowieka - wyryto w księdze stojącej przed akrobatą.

Kilka tygodni temu przetarg na rewitalizację parku za Ratuszem ogłosił Urząd Miejski w Bielsku-Białej. Z dokumentacji wynika, że pomnik „Akrobaty” ma zostać przeniesiony w miejsce poza zakresem opracowania dokumentacji. Internauci są bezlitośni i sprzeciwiają się temu pomysłowi. - To przecież alegoria symbolizująca stan umysłu włodarzy, nie może zniknąć! - żartobliwy wpis o takiej treści pojawił się pod artykułem o planowanej rewitalizacji.

Już na poważnie o nową lokalizację dla pomnika Akrobaty zapytaliśmy w magistracie. Niestety, na ten moment wśród urzędników nie ma porozumienia, gdzie i czy w ogóle w przestrzeni publicznej umieścić mężczyznę stojącego na głowię. A może bielszczanie wskażą ich zdaniem najlepsze miejsce dla tej oryginalnej instalacji? Czekamy na propozycje!

bak