W Teatrze Polskim uroczyście otwarto wczoraj 9. FotoArtFestival im. Andrzeja Baturo, wielkie międzynarodowe spotkanie z fotografią. W tym roku duża część zaproszonych fotografików nie mogła dotrzeć do Bielska-Białej z powodów od nich niezależnych. Po raz pierwszy w historii festiwalu takie sytuacje mają miejsce i szczególnie w przypadku motywacji politycznych są niepokojące.

W imieniu prezydenta Jarosława Klimaszewskiego festiwal otworzył wiceprezydent Adam Ruśniak. W akompaniamencie muzyki granej na żywo przez bielskich muzyków zaprezentowano autorów oraz i ich prace. W tym roku duża część zaproszonych fotografików nie mogła dotrzeć do Bielska-Białej z przyczyn od nich niezależnych.

Część absencji jest wynikiem ograniczeń pandemicznych z powodu Covid-19 (zamknięte granice), ale kilku autorów nie mogło wyjechać ze swoich krajów z przyczyn politycznych. Po raz pierwszy w historii FotoArtFestivalu takie sytuacje mają miejsce i szczególnie w przypadku motywacji politycznych są niepokojące. Podczas maratonu autorskiego będą prezentowane wywiady z nieobecnymi autorami.

Do 24 października w dziesięciu lokalizacjach zlokalizowanych w centrum miasta prezentowanych będzie 20 wystaw. Odbywające się co dwa lata, począwszy od 2005 roku, święto fotografii przyciąga fanów fotografii z Polski i zza granicy. Część autorów prezentowanych prac przybywa na FAF osobiście, biorąc udział w maratonie autorskim, gdzie prezentuje swoje zdjęcia i opowiada o swoim życiu i pracy. W związku z pandemią nie było pewności czy festiwal w ogóle się odbędzie. Na szczęście, fani fotografii i autorzy znów będą mieli okazję spotkać się osobiście.

Mimo nieobecności części autorów program dwudniowego maratonu jest bogaty. W ramach FAF odbędą się też prezentacje zdjęć mniej znanych artystów i amatorów, a także liczne warsztaty. Szczegółowe informacje o 9. FotoArtFestival znajdziesz TUTAJ.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki