Nowo wybudowana ulica w Hałcnowie powoduje znaczące utrudnienia dla mieszkańców domów przy ul. Kryształowej i Krausa. Brak połączenia pieszego poprzez węzeł Rosta znacząco wydłuża im drogę do przystanków autobusowych - interpeluje radny Bronisław Szafarczyk. Urzędnicy odpowiadają, że budowa nowego przystanku to zbyt duże koszty finansowe.

Interpelacja radnego Bronisława Szafarczyk ma związek z petycją, jaką do władz Bielska-Białej wystosowali mieszkańcy tej części dzielnicy (pisaliśmy o tym TUTAJ). - Po zbudowaniu ul. Linert zmieniono przebieg linii nr 12. Usytuowanie przystanków nie jest zbyt korzystne dla mieszkańców rejonu Kryształowej, a także częściowo mieszkańców Krausa. Z uwagi na brak połączenia pieszego poprzez węzeł Rosta nie mogą korzystać z przystanków usytuowanych przy ul. Linert w rejonie Braterskiej. Chcąc jechać w kierunku centrum, muszą iść do przystanku przy Czerwonej w rejonie skrzyżowania z Niepodległości odległego o co najmniej 500 m. Jadąc z centrum do domu, muszą wysiadać przy Czerwonej odległego o ok. 800-900 m - przekonuje radny Szafarczyk.

Do interpelacji odniósł się wiceprezydent Piotr Kucia. Urzędnik poinformował, że obowiązująca organizacja ruchu, jak również sposób urządzenia pasa drogowego na ul. Niepodległości uniemożliwiają wyznaczenie przystanku w pobliżu skrzyżowania z Kryształową bez konieczności ponoszenia znacznych środków finansowych na budowę nowej infrastruktury.

Budowa przystanku wiązałaby się m.in. z przygotowaniem dokumentacji, budową peronu, zapewnieniem dojścia do przystanku, przebudową odwodnienia i oświetlenia ulicy oraz ewentualną budową muru oporowego. - Na chwilę obecną taki szeroki zakres inwestycji z uwagi na trudną sytuację finansową Miasta nie jest możliwy do realizacji - czytamy w odpowiedzi na interpelację.

bak