Okazuje się, że smoki żyją normalnie. Mają nawet rząd i prezydenta
Apokaliptyczna scenografia, efekty multimedialne i pełna humoru integracja z publicznością. Tak Teatr Lalek Banialuka w Bielsku-Białej zaprezentował premierę kolejnego spektaklu dla dzieci i ich rodzin. Smoki to zabawne i wzruszające przedstawienie, którego tematem są tolerancja, akceptacja i potrzeba odkrywania świata bez uprzedzeń i osądów, które przypadnie do gustu widzom w każdym wieku.
Pierwsze sceny spektaklu mogą przerazić najmłodsze dzieci. Oczom widzów ukazują się bowiem postacie bardziej przypominające szkielety dinozaurów niż znane z bajek o księżniczkach kolorowe smoki. Tymczasem w kolejnych scenach okazuje się, że smoki żyją normalnie - uczą się w szkołach, chodzą do pracy, mają nawet rząd i prezydenta.
Legendy o złych i okrutnych ludziach
Jednak największym zaskoczeniem jest fakt, że wieczorami opowiadają swoim smoczym dzieciom bajki na dobranoc - straszne legendy o złych i okrutnych ludziach, których należałoby się bać, ale którzy na szczęście tak naprawdę nie istnieją. Tylko, że ludzie przecież istnieją i opowiadają swoim dzieciom takie same historie, ale o smokach. Smoki boją się więc ludzi, a ludzie boją się smoków. A gdyby tak można było odbyć podróż pomiędzy tymi światami? Co się stanie, gdy smok i człowiek się spotkają?
- Kiedy jesteś niedużym, świat opowiadają Ci dorośli. Ufasz im, że Cię kochają i troszczą się o Twoje bezpieczeństwo. Ufasz bezwarunkowo. Z czasem rośniesz, a razem z Tobą rośnie świat. Ty stajesz się duża/duży, a świat szeroki, dzięki czemu widać więcej i dalej. Wtedy przychodzi moment, kiedy opowieści dorosłych nie wystarczą, bo wzbiera w Tobie ciekawość, by ten świat zwiedzić na własną rękę po swojemu i właśnie wtedy może się okazać, że… jest inny i bardziej pokręcony niż podejrzewałaś/podejrzewałeś. I miej pewność, że wystarczy Ci odwagi, by ten świat pokochać - tłumaczy reżyserka sztuki Anna Nowicka.
Widzowie z zainteresowaniem obserwują kolejne perypetie głównej bohaterki, Roar - sześcio (a może sto sześcio)-letniej smoczycy, która po spotkaniu człowieka Karola (w tej roli znakomity wrocławski aktor Piotr Starczak) z jego wiernym towarzyszem Prosiakiem (w tej roli przezabawny Radosław Sadowski) próbuje zmieniać prastare szkodliwe tradycje, powodujące, że część smoków wychowuje się bez matek. Artystyczna scenografia Mariki Wojciechowskiej i kostiumy smoków wprawdzie trochę przypominają krajobraz po katastrofie ekologicznej, ale mocną stroną tej opowieści jest również poczucie humoru.
Najpiękniejsza historia o świecie
Drak Ewka-Czeska smoczyca, która pokonała ludzi, smok Wawelski, któremu postawiono pomnik, bo dofinansował turystykę w Krakowie, to tylko niektóre z zabawnych opowieści ukrytych w tekście dramatu. Ciekawostką jest fakt, że publiczność aktywnie uczestniczy w fabule, bo część spektaklu rozgrywa się na widowni. Całość dopełnia sprawna reżyseria Anny Nowickej i efekty multimedialne oraz niezwykłe piosenki Macieja Cempury, które mówią o akceptacji inności. Szczególne brawa należą się aktorom, którzy grali smoki, dźwigając na głowach wymyślne kostiumy.
Smoki to zabawne i wzruszające przedstawienie, którego tematem są tolerancja, akceptacja i potrzeba odkrywania świata bez uprzedzeń i osądów, które przypadnie do gustu widzom w każdym wieku. - Otwarta głowa i serce wyznaczą nowe szlaki, o których dorośli nawet nie śnili. Opowiesz nową, najpiękniejszą historię o świecie, którego miałaś/miałeś szczęście doświadczać. Zapraszam na wrześniową premierę „Smoków”, … bo powiem Wam w tajemnicy, że jeden świat to mało… - mówi Anna Nowicka.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Foto: Dorota Koperska
scenografia Marika Wojciechowska
muzyka Maciej Cempura
reżyseria światła Prot Januszkiewicz
projekcje Michał Jankowski
Dominika Kaczmarek
Dagmara Włoszek-Rabska
Konrad Ignatowski
Włodzimierz Pohl
Ziemowit Ptaszkowski
Radosław Sadowski
Piotr Starczak
Tomasz Sylwestrzak
Oceń artykuł:
14 5
Autor: Agnieszka Pollak-Olszowska
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl

Klauzula informacyjna ›