Nie będzie śledztwa wobec biskupów Tadeusza Rakoczego, Romana Pindla i Piotra Gregera oraz kardynała Stanisława Dziwisza. Wszczęcia postępowania domagała się Komisja ds. Pedofilii, która wiosną skierowała w tej sprawie wniosek do prokuratury. Zawiadomienie dotyczyło molestowania Janusza Szymika, do którego doszło w latach 80. w Międzybrodziu Bialskim.

Jak poinformował Onet, Prokuratura Rejonowa w Żywcu postanowiła odmówić wszczęcia śledztwa w sprawach czterech hierarchów Kościoła katolickiego: byłego biskupa bielskiego Tadeusza Rakoczego, obecnego biskupa diecezji bielsko-żywieckiej Romana Pindla i biskupa pomocniczego tej diecezji Piotra Gregera, a także byłego metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza, uznając, że ich działania w przeszłości nie zawierały znamion czynu zabronionego.

Prokurator badał czy powyższe przestępstwo zostało popełnione w czterech przypadkach: w 1993 w Żywcu przez bp. Rakoczego, w 2007 w Żywcu przez bp. Rakoczego, w 2012 w Żywcu przez kard. Dziwisza oraz w 2014 w Żywcu przez biskupów Gregera oraz Pindla. - To właśnie w tych latach Janusz Szymik odwiedzał wymienionych oraz informował ich, iż padł ofiarą wieloletniego wykorzystywania seksualnego przez proboszcza w Międzybrodziu Bialskim ks. Jana Wodniaka - informuje Onet.

Zdaniem śledczych, żaden z hierarchów kościelnych nie popełnił przestępstwa w sprawie Janusza Szymika pokrzywdzonego przez księdza pedofila. Dlaczego? W tamtych latach nie było prawnego obowiązku zgłaszania takiej wiedzy organom ścigania. Obowiązek pojawił się wraz z nowelizacją kodeksu karnego, która weszła w życie 13 lipca 2017 roku. Państwowa Komisja ds. Pedofilii odwoła się do sądu od decyzji prokuratury.

bak