Wydział Komunikacji zostanie w ratuszu. Nowa lokalizacja "wzbudza wątpliwości”
Wydział Komunikacji nie zostanie przeniesiony do Wapienicy, o co interpelował radny Rafała Ryplewicz. Zdaniem wiceprezydenta Bielska-Białej Piotra Kuci, zaproponowana przez radnego nowa lokalizacja „wzbudza wątpliwości”. W najbliższych tygodniach na potrzeby interesantów wydziału w ratuszu oddane będzie nowe pomieszczenie.
- Wśród wielu opinii klientów naszego urzędu często słyszę te o nie najlepszych warunkach panujących w wydziale komunikacji - twierdzi radny Rafał Ryplewicz w interpelacji złożonej do władz Bielska-Białej. - Mieszkańcy skarżą się na chroniczny brak miejsc postojowych przed urzędem oraz tłum oczekujących w budynku. Zdaniem radnego, rozwiązaniem problemu byłoby przeniesienie części wydziału do CK BIT w Wapienicy.
Do pomysłu odniósł się wiceprezydent Piotr Kucia, który zapewnił, że od wejścia w życie nowego rozporządzenia ws. zgłoszenia zbycia, nabycia i rejestracji pojazdu prowadzone są działania, których celem jest poprawa warunków obsługi interesantów oraz pracy pracy urzędników. - System kolejkowy działający w Wydziale Komunikacji steruje kolejką w sposób taki, by ograniczyć spiętrzanie się kolejki, tym samym zapewniając optymalne wykorzystanie powierzchni.
W połowie października uruchomione zostanie dodatkowe pomieszczenie w atrium, które zapewni komfortowe warunki dla osób oczekujących. - W dobie postępującej cyfryzacji administracji coraz więcej spraw można załatwić drogą elektroniczną. Na stronie urzędu w zakładce jak załatwić sprawę informujemy i zachęcamy mieszkańców do możliwości załatwienia wielu spraw przez platformę e-PUAP. Większość wniosków dot. zbycia i nabycia pojazdu załatwiana jest już drogą elektroniczną lub za pośrednictwem Poczty Polskiej - przekonuje wiceprezydent Kucia.
Zdaniem wiceprezydenta Kuci, przeniesienie części Wydziału Komunikacji do budynku CK BIT w Wapienicy byłoby związane z niemałymi dodatkowymi kosztami, których obecnie w budżecie miasta nie ma. - Wątpliwości wzbudza zaproponowana nowa lokalizacja - ocenia urzędnik.
bak
Oceń artykuł:
22 21Komentarze 10
Akt 1
Nie ma dostępnych terminów w rezerwacji online na 2 tygodnie do przodu.
Akt 2
Godzina 7:00, pół godziny przed otwarciem urzędu: kolejka na 20-30 osób PRZED budynkiem. Do poczekalni pan ochroniarz nie wpuszcza, bo urząd przecież jest nieczynny. Nawet o 7:29 twardo stoi na swoim. Czyli: chcesz coś załatwić, to stój człowieku na deszczu i zimnym wietrze z papierami pod pazuchą, żeby nie zmokły. Traktowanie ludzi jak psów.
Akt 3
Masz dwie sprawu do załatwienia? Musisz mieć 2 numerki. Obsługa odbywa się wtedy RÓWNOLEGLE w 2 okienkach. Oczywiście mało kto ma zdolność bilokacji, więc kolejka musi czekać kiedy chwilowo trzeba coś załawić w jednym okienku a drugie też na coś czeka.
Akt 4
Płatność. Tak, można zapłacić kartą w okienku. Ale to kosztuje dodatkowe 2zł, więc mało kto się decyduje. W kasie urzędu płatność kartą jest bez prowizji. Zatem kolejka stoi w czasie gdy petent idzie zapłacić (w kasie też jest przecież kolejka).
Uważam, że skoro budynek jest otwarty przed godzinami pracy i poczekalnia znajduje się na korytarzu, a sprawność działania urzędu jest taka jaka jest, to dobrym gestem byłoby udostępnienie poczekalni na te pół godziny przed uruchomieniem obsługi.
Słyszałem od znajomych ( sprawy prywatne jak mi rejestracje na firmy), sami urzędnicy zachęcają do przyjścia przed otwarciem i zajęcie kolejki. Godzinę przed otwarciem już ludzie zajmują miejsca, po godzinie 9 kończą się numerki.
Firmy z B-B specjalnie kombinują żeby zarejestrować samochody na powiat bielski, tam nie ma kolejek. Wydz. Komunikacji już dawno był niewydolny, od pandemi upadł już całkowicie.
Ja nie zmieniam samochodu tylko z powodu problemów z rejestracją w B-B.

Klauzula informacyjna ›