Zakaz wjazdu dla osób niepełnosprawnych na ul. 11 Listopada to koszmarne nieporozumienie - uważa poseł Przemysław Koperski. Temat w trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej poruszył także radny Tomasz Wawak. Okazuje się, że mieszkańcy błędnie odczytują kilka znaków. - Niepełnosprawni mogę wjechać na ul. 11 Listopada - zapewnia zastępca dyrektora MZD.

Ciąg znaków pojawił w kilku miejscach przy wjeździe na ul. 11 Listopada w Bielsku-Białej. Pod znakiem zakazu znajduje się m.in. tabliczka z napisem, że dotyczy także osób niepełnosprawnych, ale rowerzystów już nie. - Zakaz wjazdu dla osób niepełnosprawnych na ul. 11 Listopada (przy jednoczesnym dopuszczeniu rowerzystów) to celowe działanie miejskich urzędników czy jakieś koszmarne nieporozumienie? - zastanawia się poseł Przemysław Koperski.

Parlamentarzysta interweniował w tej sprawie u prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej pytał o nią również radny Tomasz Wawak. - Jest problem z osobami niepełnosprawnymi w przestrzeni ul. 11 Listopada. Tam jest strefa zamieszkania, ale nie mogą w nią wjeżdżać samochody, również takie, które wożą osoby niepełnosprawne. Rozwiązaniem jest być może ograniczenie tego zakazu w stosunku do transportu osób niepełnosprawnych? - sugerował radny.

W trakcie sesji do sprawy krótko odniósł się prezydent Jarosław Klimaszewski, który „zna problem”. - Kwestia do wyjaśnienia, to czy ludzie źle odczytują kilka znaków i czy trzeba w tym zakresie coś zmienić - wyjaśniał urzędnik, który następnie oddał głos zastępcy dyrektora MZD. - Niepełnosprawni mogą wjechać na 11 Listopada, chodzi tylko o zatrzymywanie się w ciągu ulicy i to chcieliśmy ograniczyć. Wjazd jest dopuszczony i możliwy - zapewnił inż. Marcin Burdziński.

bak