Znaczne siły policji wyposażone w kamizelki kuloodporne i broń zostały wezwane nad ranem do jednego z domów w bielskiej Wapienicy. Ze zgłoszenia kobiety wynikało, że w mieszkaniu doszło do napadu, w którym śmierć poniósł mężczyzna. Zdarzenie okazało się nieśmiesznym żartem.

Zgłoszenie do dyżurnego bielskiej policji wpłynęło dziś po godz. 9.20. Z relacji kobiety wynikało, że w jednym z domów w Wapienicy doszło do napadu, w którym śmierć poniósł mężczyzna. Na miejsce natychmiast zadysponowano kilka patroli policji. Funkcjonariusze ubrani w kamizelki kuloodporne weszli do mieszkania, w którym zastali jedynie... nietrzeźwą kobietę.

- Zgłoszenie okazało się fałszywym alarmem. Kobieta została przewieziona na izbę wytrzeźwień, po jej wytrzeźwieniu prowadzone będą dalsze czynności w tej sprawie - wyjaśnia asp. szt. Roman Szybiak, p.o. oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Nieoficjalnie wiadomo, że kobieta najprawdopodobniej cierpi na zaburzenia psychiczne.

bak