Niezwykła historia na wielkim ekranie. Uroczysta premiera "Mistrza" w kinie Helios
Próżno szukać drugiej takiej historii. Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski, bohater KL Auschwitz-Birkenau, dzięki walkom na obozowym ringu ocalił życie i został mistrzem wszechwag. Po latach osiedlił się w Bielsku-Białej. Na wczorajszej uroczystej premierze filmu opowiadającego o legendzie, która odbyła się w bielskim kinie Helios obecni byli przyjaciele i bliscy słynnego pięściarza.
W środowy wieczór w bielskim kinie Helios odbyła się premiera obrazu „Mistrz” opowiadającego o legendarnym polskim pięściarzu, byłym więźniu niemieckiego obozu koncentracyjnego, który dzięki swojej wytrwałości i umiejętnościom dosłownie wywalczył sobie życie. Akcja filmu rozgrywa się w realiach początków funkcjonowania KL Auschwitz.
Symbol nadziei na zwycięstw
Znakomity bokser Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski trafił do niego w pierwszym transporcie więźniów politycznych 14 czerwca 1940 roku. Więzień numer 77, bo takim został oznaczony, pierwszą walkę bokserską w obozie odbył w marcu 1941 z kapo Walterem Dunningiem. Władze obozu szybko poznali się na talencie Polaka i na jego drodze stawiali kolejnych, coraz to bardziej wymagających przeciwników. W efekcie „Teddy” zdobył tytuł mistrza wszechwag.
Łącznie podczas trzyletniego pobytu w obozie stoczył ponad 40 zwycięskich pojedynków, stając się dla współwięźniów symbolem nadziei na zwycięstwo nad nazistowskim terrorem. Historię Tadeusza Pietrzykowskiego w znakomity sposób przybliżył szerszej publiczności reżyser Maciej Barczewski. „Mistrz” to fabularyzowany dokument nakręcony w iście hollywoodzkim stylu, oparty na zapiskach i opowiadaniach świadków. W postać legendarnego pięściarza wcielił się Piotr Głowacki.
- To niezwykła chwila znaleźć się w mieście, z którym „Teddy” był tak długo związany. Po realizacji filmu czuję się niemal jak jeden z jego uczniów. Mam nadzieję, że ta ekranizacja będzie odpowiednim hołdem dla Tadeusza - mówił w czasie premiery odtwórca głównej roli.
Piękna opowieść o człowieczeństwie
Na uroczystej premierze w Bielsku-Białej obecni byli również przyjaciele i bliscy Tadeusza „Teddyego” Pietrzykowskiego. - Film ten jest bardzo wzruszający. To piękna opowieść o człowieczeństwie i odwadze. Mój tato był chodzącą historią, dziś dzięki panu Barczewskiemu wszyscy możemy tę historię zobaczyć na wielkim ekranie. A ja mam okazję na nowo odkrywać mojego tatę - powiedziała córka pięściarza Eleonora Pietrzykowska-Szafran.
Autorem zdjęć do „Mistrza” jest Witold Płóciennik („Ikar. Legenda Mietka Kosza”), nagrodzony na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2019 roku. Scenografię przygotowała laureatka nagrody Emmy - Ewa Skoczkowska („Kamienie na szaniec”). Za muzykę odpowiada Bartosz Chajdecki („Bogowie”). Obok Piotra Głowackiego („Bogowie”) w filmie występują m.in. Marian Dziędziel („Dom zły”), Piotr Witkowski („Proceder”), Grzegorz Małecki („Kurier”), Marcin Bosak („W ciemności”), Rafał Zawierucha („Pewnego razu... w Hollywood”), Marcin Czarnik („Syn Szawła”) i Jan Szydłowski ("Planeta Singli").
Po wojnie Tadeusz Pietrzykowski osiedlił się w Bielsku-Białej, gdzie przez długie lata nauczał wychowania fizycznego w dzisiejszej Szkole Podstawowej nr 33 na Leszczynach. Od 2007 roku w mieście istnieje ulica nazwana jego imieniem. W tym roku mija 30. rocznica śmierci Mistrza „Teddyego”, lecz pamięć o nim jest ciągle żywa. Tadeusz Borowski w opowiadaniu „U nas w Auschwitzu” napisał: - Jeszcze tkwi tu pamięć o Numerze 77, który niegdyś boksował Niemców jak chciał, biorąc na ringu odwet za to, co inni dostali na polu…
Tekst i foto: Adam Kanik
Oceń artykuł:
31 1
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl



Klauzula informacyjna ›