Ostra wymiana zdań na sesji. Radny zarzucił posłowi kłamstwo - foto
86 mln zł rocznie straci samorząd Bielska-Białej na wprowadzeniu Polskiego Ładu i nowych rozwiązań podatkowych - mówiła na dzisiejszej sesji posłanka Mirosława Nykiel. Jej zdaniem, taki ubytek po stronie dochodów odbije się na wydatkach inwestycyjnych. Poseł Przemysław Drabek ripostował, że nowy system podatkowy jest neutralny lub pozytywny dla 90 proc. obywateli. Kłamstwo zarzucił parlamentarzyście radny Dariusz Michasiów.
Na początku dzisiejszej sesji Rady Miejskiej głos zabrała pos. Mirosława Nykiel, która wyraziła obawy związane z wprowadzeniem Polskiego Ładu. Rządowy plan rozwoju kraju na najbliższe lata zakłada zmiany w systemie podatkowym. Według przedstawionych przez rząd planów, wzrosnąć ma m.in. kwota wolna od podatku, a podniesiona będzie składka zdrowotna.
Nie ma ryzyka zagrożenia inwestycji?
Posłanka Nykiel przekonywała, że w ten sposób uszczuplone zostaną finanse samorządów, na które składa się część podatku PIT. Na zaprezentowanych przez rząd zmianach podatkowych samorząd Bielska-Białej straci rocznie ok. 86 mln zł. - To odbije się na inwestycjach realizowanych przez nasze miasto. To są pieniądze porównywane do tych, których nie będzie na walkę z niską emisją, budową dwóch przedszkoli czy wkład na modernizację ul. Cieszyńskiej - tłumaczyła poseł Mirosława Nykiel.
Ripostował poseł Przemysław Drabek, który uważa, że Polski Ład i zmiany podatkowe będą neutralne bądź pozytywne dla 90 proc. podatników. 14 mld zł zostanie w kieszeniach Polaków, a część tych osób mieszka w Bielsku-Białej - Według przedstawionych wyliczeń, dochody podatkowe bielskiego samorządu od 2015 wzrosły o 47 proc. Nie ma ryzyka zagrożenia inwestycji - przekonywał poseł.
- Jestem zbulwersowany pana (posła Drabka - red.) wystąpieniem i kłamstwami - głos zabrał radny Dariusz Michasiów. - Nowy Ład uderza nie tylko w samorządy, ale małe i średnie firmy, takie jak moja. Od wielu lat płacę podatek liniowy rzetelnie i uczciwie. Państwo zamierza mi dołożyć kolejne 9 proc. składki zdrowotnej płaconej od dochodu. Jeśli chcecie osobom niepracującym rozdawać pieniądze od osób ciężko pracujących, to róbcie to ze sowich pieniędzy, a nie moich.
Nie zabierajcie nam pieniędzy z podatków
- Wzrost dochodów z PIT i CIT polega na tym, że w tym roku wracamy do normy i wyliczeń Ministerstwa Finansów z 2019. Opowieści o wzroście o 47 proc. to wyliczenie, do którego wrzucacie Program 500+, gdzie my jesteśmy „listonoszem” i tylko przekazujemy dalej pieniądze - tłumaczył prezydent Jarosław Klimaszewski. - My jako samorządowcy nie potrzebujemy żadnych dodatkowych funduszy rządowych, tylko nie zabierajcie nam żadnych pieniędzy z podatków. Nie wprowadzajcie centralizmu, bo to nie jest dobre. Do dziś nie wiemy czemu w ramach drugiej edycji nie otrzymaliśmy żadnych pieniędzy. 0 zł dla Bielska-Białej to była decyzja polityczna.
Zdaniem radnego Roman Matyi, samorządowcy mają coraz większy problem z finansowaniem oświaty. Przewodniczący komisji budżetu, strategii i rozwoju gospodarczego Rady Miejskiej wyliczał, że Bielsko-Biała na oświatę wyda w tym roku 517 mln zł, a subwencja z budżetu państwa to jedynie 289 mln zł. - Coraz więcej do oświaty musimy dopłacać z budżetu miasta, z własnych dochodów albo kredytów. To poważny problem, zagrożenie dla samorządu. Szanowni parlamentarzyści, od wielu lat nikt nie zajmuje się dobrym finansowaniem oświaty - mówił.
- Zarzutów jednego z radnych, którego nazwiska nie wymienię, pominę milczeniem, bo musielibyśmy się spotkać gdzie indziej, a nie tutaj na tej sali - odpowiedział Przemysław Drabek na słowa radnego Michasiowa. Parlamentarzysta zapowiedział rozmowy ze stroną rządowa na temat odebrania samorządom zadań związanych z realizacją systemu oświaty, co było odpowiedzią na słowa radnego Matyi. - Przyjmuję wszystkie uwagi, to co uda się to przekażę - zapowiedział poseł.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
55 33Komentarze 61
Ja już wyboru nie mam, ale moje dzieci nie będą tu żyły.

Klauzula informacyjna ›