Trakty piesze porośnięte trawą i chwastami, farba odchodząca od konstrukcji drewnianych i suche koryto potoku - tak wygląda jedyne czynne obecnie kąpielisko w Bielsku-Białej. - Zaniemówiłem - pisze internauta, który zamieścił zdjęcia basenu. BBOSiR wyjaśnia, że trakty piesze nie mogą być pryskane środkami chemicznymi i są regularnie podkaszane, a sztuczny potok został wyłączony, bo... brakuje części potrzebnych do uzdatniania wody w nim płynącej.

- Jedyne działające kąpielisko w Bielsku-Białej po zamknięciu „Panoramy” przy Konopnickiej. Mimo to miejski BBOSIR zaniedbuje do niedawna topową inwestycję bielskiego magistratu. Zaniemówiłem! - pisze internauta, który zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcia basenu w Cygańskim Lesie. Widzimy na nich suche koryto sztucznego potoku, który miał płynąć przez tereny zielone, zachwaszczone trakty piesze oraz łuszczącą się farbę na konstrukcjach drewnianych.

O odniesienie się do sprawy zwróciliśmy się do BBOSiR. Jak wyjaśnia dyrektor Rafał Fleszar, konstrukcja nośna elementów drewnianych przedstawionych na zdjęciach jest ze sklejki. - Pod wpływem czynników atmosferycznych „pracuje” i dostaje się w nią woda. Od strony południowo-zachodniej farba się łuszczy, od północnej i wschodniej wygląda ładnie. Konstrukcje malowane były dwa lata temu. W tym roku mieliśmy bardzo ograniczone fundusze na przygotowanie obiektu i nie wszystko udało się wykonać. Nie ma to wpływu na stan sanitarny, ale jedynie na wizualny - zapewnia.

Ciągi piesze zostały odchwaszczone, gdy obiekt przygotowany był do tegorocznego sezonu letniego. - Nie możemy i nie używamy środków chemicznych typu roundup, by usuwać chwasty. Dlatego są one przez pracowników na bieżąco podkaszane. Zlecenie ich usunięcia zewnętrznej, specjalistycznej firmie wiąże się z dla nas z bardzo dużymi kosztami - tłumaczy dyrektor Fleszar.

Największy problem dotyczy sztucznego potoku w drewnianym korycie. W związku z brakiem specjalistycznych części do stacji uzdatniania wody elementy mechaniczne potrzebne w ciągłym zasilaniu potoku został wykręcone i przeniesione do części stacji odpowiadającej za uzdatnienia wody w nieckach. - Dla nas priorytetem jest działalność części basenowej - wyjaśnia dyr. Rafał Fleszar.

bak

Zdjęcia: Mateusz Fleischhacker