Mocne środki do walki z piratami drogowymi. Ofiar przybywa z dnia na dzień
W ostatnich dniach opinię publiczną poruszyła informacja o przyjęciu przez Radę Ministrów projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym. Nowy taryfikator przewiduje podniesienie górnej granicy kwoty mandatu do 5 tys. zł. Maksymalna grzywna może wzrosnąć aż sześciokrotnie. Bielska policja poproszona przez portal o odniesienie się do projektu podkreśla, że bezpieczeństwo ruchu drogowego jest wspólną sprawą i nie może być społecznego przyzwolenia na łamanie przepisów kodeksu drogowego, a przede wszystkim na jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
Nowelizacja zakłada wprowadzenie wyższych kar za wykroczenia w ruchu drogowym. Obecnie kierowca może otrzymać mandat w wysokości do 500 zł, a jeśli popełniliśmy kilka wykroczeń, kwota wzrasta do 1000 zł. W przypadku szczególnie rażącego naruszenia przepisów grozi nam orzekana przez sąd grzywna do 5 tys. zł. Według projektu zmian, górna granica wysokości mandatu wzrośnie do 5 tys. zł.
Jeśli kierowca zapłaci na miejscu
Minimalny mandat karny za przekroczenie prędkości o 30 km/h - niezależnie, czy w terenie zabudowanym, czy poza nim - będzie wynosić 1,5 tys. zł. Za podobne wykroczenie popełnione w ciągu dwóch lat od pierwszego zdarzenia sprawca zapłaci 3-5 tys. zł. Będzie możliwość zmniejszenia kwoty mandatu o 10 proc., jeśli kierowca opłaci należność podczas kontroli.
Podwyższono dolną granicę wymiaru kar grzywny za zachowania, które zostały uznane za najbardziej niebezpieczne, m.in. naruszanie praw pieszych, niestosowanie się do znaków drogowych i sygnalizacji świetlnej, naruszanie dopuszczalnych prędkości jazdy. Maksymalna kwota grzywny wzrośnie aż sześciokrotnie - z 5 tys. do 30 tys. zł. Kierowcom prowadzącym na “podwójnym gazie” grozić będzie kara aresztu albo grzywna nie niższa niż 2,5 tys. zł.
Zmiany mają wejść jeszcze w grudniu br., ale aby tak się stało, projekt musi uzyskać akceptację Sejmu i Senatu oraz Prezydenta RP. Czas nas goni, gdyż każdego dnia przybywa ofiar piratów drogowych. Statystka pokazuje, że polskie drogi należą do najbardziej niebezpiecznych w Europie. Zgodnie z danymi policji, w 2020 odnotowano ponad 23,5 tys. wypadków na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu, w wyniku których śmierć poniosło prawie 2,5 tys. osób, a ponad 26 tysięcy zostało rannych.
To nasza wspólna sprawa
Rzecznik bielskiej policji asp. sztab. Roman Szybiak poproszony przez portal o odniesienie się do projektu zmian w prawie podkreślił, że w celu poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym konieczne jest podejmowanie zarówno działań profilaktyczno-edukacyjnych, jak też prewencyjno-kontrolnych, takich jak m.in. prelekcje w szkołach z dziećmi i młodzieżą, prowadzenie lub udział w kampaniach społecznych dotyczących bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, korzystania z elementów odblaskowych, zapobieganie prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości czy korzystania z pasów bezpieczeństwa.
Przykładami takich działań są akcje „NURD” (Niechronieni Uczestnicy Ruchu Drogowego), „Prędkość”, „Kaskadowy Pomiar Prędkości”, „Trzymaj się prawego pasa”, „Alkohol i Narkotyki”, „Truck&Bus”, „Pasy”, „Telefony” i „Trzeźwość”.
- KMP Bielsko-Biała prowadzi nieustanne tego rodzaju przedsięwzięcia, w tym we współpracy z podmiotami pozapolicyjnymi. Nie ulega jednak wątpliwości, że kluczowe jest zrozumienie przez każdego uczestnika ruchu, że bezpieczeństwo to nasza wspólna sprawa. Nie może być społecznego przyzwolenia na łamanie przepisów kodeksu drogowego, a przede wszystkim na jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków - podkreśla policjant.
bb
Foto: Policja
Oceń artykuł:
41 41Komentarze 35
Pozdrawiam
Surowo karać dzicz za kierownicą , hołota nie ma pojęcia jak należy jechać samochodem ,
to przez nich giną ludzie
Jedziesz spokojnie to nic sie nie dzieje i nie ma się czym przejmować. Jak ktoś cwaniakuje to tylko przez portfel trafić można do rozumu.
Tylko zdecydowanie za mało kontroli! Bandytyzm i cwaniactwo drogowe widać każdego dnia mnóstwo razy.
Poczekaj jak Twój syn, corka, ojciec czy kto tam z bliskiej rodziny będzie wąchał kwiatki od spodu potrącony przez delikwenta który przekroczyl predkosc o 30 km/h bo nie dal mu nic do myslenia niski mandat.
Raz zapłaci więcej się nie zapomni. Tak to działa w Europie, z powodzeniem.
Ciekawe ile wniosków złożyła nasza drogówka o poprawę n.p. oznaczenia na drogach?
P.S. Nie jestem piratem drogowym, bo ostatni mandat zapłaciłem chyba 10 lat temu, a w łapę też nie daję.
Proste, tanie, skuteczne ale ..... rodo zabrania. Rodo nie zabrania jednak legitywmowania się "paszportem" szczpień przy wejściu do lokalu. Pobudka ludzie.

Klauzula informacyjna ›