Tak wyglądał wczoraj maluch na plastikowe nakrętki ustawiony na os. Karpackim - napisał do portalu Czytelnik, załączając znaczącą fotografię. Oryginalna konstrukcja przypominająca fiata 126p produkowanego przed laty w Bielsku-Białej ma służyć popularyzacji selekcji odpadów wśród mieszkańców i pomagać w zbiórce środków na cele charytatywne. - Może w czasie wakacji nie ma ludzi do rozładunku fiacika, bo trudno uwierzyć, żeby zabrakło osób potrzebujących pomocy - czytamy w mailu od bielszczanina.

Z inicjatywą umieszczenia na terenie miasta metalowych pojemników na nakrętki wystąpił jesienią ub. roku klub radnych Wspólnie dla Bielska-Białej. - Celem tej akcji jest popularyzowanie w oryginalny sposób selekcji odpadów wśród mieszkańców - argumentowali radni. Pomysł poparł wiceprezydent Adam Ruśniak, który poinformował, że montaż pojemników nastąpi w ramach edukacji ekologicznej. Urzędnicy chcieli, aby kształt pojemnika kojarzył się z miastem. Ostatecznie wybór padł na fiata 126p.

Pierwszy maluch stanął na osiedlu Złote Łany. O konstrukcji informowały wtedy media w całym kraju, zwracając uwagę na jej sentymentalny oraz charytatywny charakter. Do Bielska-Białej zawitała nawet ekipa telewizyjna, by w programie Dzień Dobry TVN zaprezentować historię najpopularniejszego samochodu polskiej motoryzacji. Zaproszeni goście opowiadali o fenomenie malucha i podkreślali, że z pewnością popularność autka przyczyniła się do tak ogromnego zainteresowania bielszczan nietypowym pojemnikiem na plastikowe nakrętki.

Kolejne maluchy na nakrętki stanęły niebawem w innych lokalizacjach na terenie Bielska-Białej. Jako drugi fiacik w kolorze żółtym pojawił się w pobliżu dużego marketu na osiedlu Karpackim. Ratusz zachęcał przedstawicieli organizacji pozarządowych z miasta do zgłaszania swoich kandydatur na opiekunów maluszków. Opieka przynosi obustronne korzyści. Dzięki niej organizacje pożytku publicznego (OPP) mogą zbierać fundusze na własne cele statutowe, a pojemniki są doglądane i opróżniane. Samorząd nie ponosi kosztów produkcji pojemników. Ich sponsorem jest firma SUEZ.

Lokalizacja malucha na os. Karpackim okazała się trafionym pomysłem, o czym świadczy widoczny na zdjęciu stan pojemnika. Przykro jednak, że zebrane nakrętki nie są odbierane na czas. - Może w czasie wakacji nie ma ludzi do rozładunku fiacika, bo trudno uwierzyć, żeby zabrakło osób potrzebujących pomocy - napisał Czytelnik w mailu do redakcji portalu.

bb

Foto: Czytelnik