Część starszych i niezmotoryzowanych mieszkańców Bielska-Białej nie może dostać się na Przełęcz Przegibek, co stanowi pewne ograniczenie w wędrowaniu po Beskidach. O wydłużenie w okresie wiosenno-letnim kursów linii nr 11 zwrócili się do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego dwaj radni. Zdaniem przewodniczącego Janusza Okrzesika i Tomasza Wawaka część kursów mogłaby kursować nawet do Międzybrodzia Bialskiego.

Interpelację w sprawie połączenia autobusowego prowadzącego na Przełęcz Przegibek złożyli przewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej Janusz Okrzesik oraz radny Tomasz Wawak z klubu Niezależni.BB. - Na wniosek mieszkańców pragniemy zaproponować rozwiązanie mogące pozytywnie wpłynąć na ruch turystycznych w regionie Straconki oraz Parku Krajobrazowego Beskidu Małego - przekonują radni.

Ich zdaniem, po modernizacji Bulwary Straceńskie, okolice Leszczyn i Straconki stały się miejscami, w których zobserwować można zwiększony ruch turystyczny. - Stosunkowo blisko położona Przełęcz Przegibek jest również punktem, do którego kieruje się spora liczba turystów. Niestety autobus linii nr „11”  (ostatni przystanek znajduje się u podnóża wzniesienia, kilkaset metrów powyżej źródełka "Walczoka" - red.) nie dojeżdża do Przegibka, co dla osób starszych i niezmotoryzowanych stanowi pewne ograniczenia w wędrówkach w okolicach Magurki Wilkowickiej - czytamy.

W tej sytuacji radni Bielska-Białej proponują, by w okresie wiosenno-letnim (jako przykład pada okres np. od kwietnia do września), gdy najwięcej osób wędruje w góry wydłużyć część kursów linii nr „11” aż do Międzybrodzia Bielskiego. - Połączenia autobusowe Komunikacji Beskidzkiej z Bielska-Białej kursują przez Kozy, Bujaków, Kobiernice i Porąbkę, gdy tymczasem najkrótsza droga do Międzybrodzia Bialskiego prowadzi właśnie przez Przegibek - zauważa przewodniczący Okrzesik i radny Wawak.

Autorzy interpelacji zwracają uwagę, że wydłużenie linii MZK wymagałoby podpisania porozumienia z gminą Porąbką (gminą Czernichów - red.), która zgodnie z przyjętymi zasadami częściowo musiałaby partycypować w kosztach utworzenia takiego połączenia komunikacyjnego. - Uważamy, że kilka kursów dziennie z powodzeniem zwiększyłoby dostępność komunikacyjną i turystyczną dla tej części Beskidu Małego - przekonują radni. Zgodnie z przepisami, prezydent Jarosław Klimaszewski ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.

bak