Bielsko-Biała pomaga biednym gminom. Czwarte najmniej zadłużone miasto w kraju
Zaskoczenia nie było i prezydent Jarosław Klimaszewski otrzymał absolutorium z wykonania budżetu miasta za 2020 rok. Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej za podjęciem uchwały głosowały kluby radnych Wspólnie dla Bielska-Białej oraz Niezależni.BB, a wstrzymali się od głosu radni PiS. Na skutek zmian podatkowych i pandemii koronawirusa dochody miasta spadły o 90 mln zł.
W minionym roku dochody zrealizowane budżetu Bielska-Białej wyniosły 1 388,4 mln zł (102,3 proc. planu po zmianach), a wydatki 1 451,7 mln zł (93,6 proc. planu po zmianach). Rok budżetowy zakończył się deficytem w wysokości 63,4 mln zł (po zmianach deficyt miał wynieść ponad 193 mln zł). Wydatki majątkowe zrealizowano na kwotę ponad 302,1 mln zł (86,3 proc. planu po zmianach).
Wysoka wpłata na rzecz najbiedniejszych
W 2020 miasto pozyskało ponad 120 mln zł środków europejskich. Do budżetu państwa w ramach tzw. janosikowego wpłacono 13,1 mln zł (wpłacają gminy o najwyższych dochodach podatkowych na rzecz najbiedniejszych samorządów) i to druga najwyższa kwota w województwie śląskim.
Na finansowanie planowanego deficytu oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań zaciągnięto w Europejskim Banku Inwestycyjnym w Luksemburgu kredyt w wysokości 100 mln zł. Zawarto umowy i uruchomiono dwa kredyty w kwocie 57 mln zł w Banku Polskiej Spółdzielczości oraz 28 mln zł w konsorcjum ING Bank Śląski i Banku Gospodarstwa Krajowego.
W 2020 nastąpiło zwiększenie długu Bielska-Białej z 220 mln zł (na koniec 2019) do 330 mln zł. Zgodnie z przepisami, maksymalny wskaźnik spłaty zobowiązań określony w ustawie o finansach publicznych wynosił 14,60 proc., a wykonany został na poziomie 2,72 proc. Zadłużenie miasta jest na poziomie 18,6 proc. dopuszczalnego wskaźnika. Miasto w 2020 roku znacząco obniżyło koszt obsługi długu z 9 do 3,6 mln zł. - Jesteśmy czwartym najmniej zadłużonym miastem w kraju, licząc kwotę zadłużenia w stosunku do realizowanych dochodów - podkreślał prezydent Jarosław Klimaszewski.
PiS zaniepokojone rosnącym zadłużeniem
- Łączny ubytek po stronie dochodów ze względu na zmiany podatkowe i pandemię ocenia się na ok. 90 mln zł. Tylko na samych zmianach w podatku PIT wpływy zmalały w skali roku o ok. 42 mln zł - oceniał prezydent Bielska-Białej. Pozytywną opinię w sprawie wykonania budżetu wydał skład orzekający Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach. Za udzieleniem absolutorium wypowiedziały się wszystkie merytoryczne komisje Rady Miejskiej Bielska-Białej.
- Klub radnych Wspólnie dla Bielska-Białej w pełni popiera wykonanie budżetu - uzasadnił krótko przewodniczący Karol Markowski. Dłużej sytuację finansową miasta oceniał Konrad Łoś z PiS. - Klub radnych jest zaniepokojony szybko rosnącym zadłużeniem miasta. To ok. 220 mln zł w ciągu trzech lat. Nadwyżka operacyjna na poziomie 78 mln zł jest wyższa niż zakładano, ale w poprzednich latach była wyższa. W okresie pandemii była ona najniższa na przestrzeni lat - akcentował szef klubu PiS.
- Budżet miasta zasilany był funduszami z wielu programów rządowych - to ponad 42 mln zł w 2020 roku. Mam całą listę dziewiętnastu programów. Nieprawdziwe są twierdzenia polityków opozycji, że rząd nie wspiera samorządów - podkreślał Konrad Łoś. - Zauważamy, że miniony rok był trudny. Zapoznaliśmy się z opiniami, sprawozdanie z budżetu nie budzi naszych zastrzeżeń - podsumowała debatę Małgorzata Zarębska z Niezależnych.BB.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
30 12
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 13
Przypomnę tylko że w czasie I fali pandemii i pewnych spadków dochodów w naszych samorządach, niektórzy włodarze miast ( w tym Kraków ) próbowali oszczędzać na wyłączaniu latarni oraz oświetlenia ulicznego. Ten mały stres test ( wpływ kowid na gospodarki i finanse ) nie wypadł za okazale. Ciekawym co będzie dalej...

Klauzula informacyjna ›