Grozi nam inwazja gryzoni i fetor w centrum miasta? Nowe zasady odbioru śmieci
Za kilka dni właściciele nieruchomości w Bielsku-Białej zostaną obciążeni nowym obowiązkiem. Od 1 lipca pojemniki lub worki ze śmieciami będą musiały w dniu ich odbioru zostać wystawione przed lokal. - Proszę sobie wyobrazić jak codziennie przez kilka dni w tygodniu kubły na śmieci stać będą np. na ul. 11 Listopada. Pięknie to będzie wyglądać i pachnieć - ironizuje właściciel kamienicy w centrum miasta. Podobne obawy mają radni. Urzędnicy tłumaczą, że zmiany usprawnią odbiór śmieci, a w reprezentacyjnych obszarach SUEZ poda orientacyjne godziny odbioru odpadów.
Od 1 lipca na właścicieli nieruchomości nałożony zostanie obowiązek wystawiania pojemników na śmieci przed nieruchomość. Zgodnie z informacją trafiającą do mieszkańców, kosze powinny zostać ustawione na chodniku najpóźniej o poranku w dniu odbioru odpadów. SUEZ nie będzie realizował odbioru odpadów z terenu nieruchomości, chyba, że miejscami gromadzenia odpadów są tzw. altanki śmietnikowe spełniające określone normy dotyczące ich usytuowania oraz przepisy BHP.
Niekorzystny efekt estetyczny
Zgodnie z informacjami trafiającymi do mieszkańców, właściciel nieruchomości zobowiązany będzie do wystawiania pojemników lub worków na chodnik przed wejściem na teren nieruchomości bądź umieszczania ich w miejscu, z którego odbiór będzie mógł być realizowany bez konieczności wejścia na teren nieruchomości. Co najważniejsze w dniu określonym w harmonogramie odbioru odpadów pojemniki lub worki z daną frakcją muszą zostać udostępnione w godzinach od 5.00 do 21.00.
- Obowiązek ten w ścisłej zabudowie miasta może rodzić liczne problemy i utrudnienia. Łatwo wyobrazić sobie problemy z poruszaniem się wąskimi chodnikami oraz niekorzystny efekt estetyczny - pisze w interpelacji do władz Bielska-Białej radna Urszula Szabla. Podobne obawy ma radny Janusz Buzek, z którym skontaktował się właściciel kamienicy przy ul. Bohaterów Warszawy.
- Kubły muszą być wystawione na chodnik w dniu odbioru od godziny 5.00, więc tak naprawdę ustawione zostaną tam wieczorem dzień wcześniej. To w przypadku zabudowy wielorodzinnej nawet kilka kubłów. Odbiór frakcji odbywa się po jednym typie odpadów przez kilka dni w tygodniu. Pięknie to będzie wyglądać, a latem także pachnieć - ironizuje właściciel nieruchomości.
Może odmówić odbioru odpadów
Kolejny problem to wystawianie pojemników na odpady. Załóżmy, że właściciel kamienicy na co dzień nie mieszka w Bielsku-Białej, firma sprzątająca nieruchomość pracuje tylko w określone dni w tygodniu. - Ktoś te kubły będzie musiał kilka razy w tygodniu wieczorem wystawić. Tylko kto? Nie jest dla mnie problemem kogoś do tej funkcji zatrudnić, tylko czy do takiej pracy uda mi się kogoś znaleźć. Jego zdaniem, podobny problem będzie miało wielu właścicieli nieruchomości w centrum miasta.
Na uwagi radnych odpowiedział wiceprezydent Piotr Kucia. - Zmiana dotycząca wystawiania pojemników podyktowana jest głównie koniecznością dostosowania usługi odbioru odpadów komunalnych do zgodności z przepisami prawa - szczególnie BHP. Z uwagi na fakt, iż pracownik wykonujący usługę odbioru odpadów komunalnych może odmówić jej wykonania w miejscu niespełniającym bądź naruszającym przepisy BHP, niezbędne było wprowadzenie przedstawionych rozwiązań. Ponadto wielu zarządców nieruchomości zgłaszało roszczenia z tytułu uszkodzenia np. klatki schodowej, posadzki czy drzwi, drogi podczas realizacji usługi odbioru odpadów - czytamy.
Problem gryzoni i fetoru
O obowiązku wystawiania pojemników lub worków na śmieci przed nieruchomość urzędnicy informowali zarządców kilka tygodni temu. W korespondencji poproszono o wskazanie problematycznych lokalizacji celem ich weryfikacji. Obecnie trwają wizje w terenie, a urzędnicy w miarę możliwości pomagają w rozwiązaniu sytuacji, m.in. wskazując możliwości wspólnego gromadzenia odpadów z innym punktem, który spełnia wymagania prawne. Prowadzone są rozmowy ze Spółdzielnią Socjalną „Synergia”, która na zlecenie zarządców mogłaby obsługiwać nieruchomości.
- Podobne rozwiązanie funkcjonuje z powodzeniem w większości miast w Polsce, np. w Katowicach, i nie przysparza nadmiernych uciążliwości - argumentuje wiceprezydent Kucia. Odnosząc się do zarzutów pojawienia się gryzoni bądź fetoru podkreślono, że pojemniki będą wystawiane tylko na czas odbioru. SUEZ ma przedstawić orientacyjne godziny odbioru, tak aby w centrum czy innych reprezentacyjnych obszarach pojemniki nie były wystawione cały dzień. - Wystawianie pojemników przed nieruchomość powinno znacznie przyspieszyć realizację usługi odbioru odpadów - dodaje wiceprezydent.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
13 98
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 70
Myślę, że trzeba zostawiać kubły pod ratuszem, niech zacznie śmierdzieć w UM to może zaczną myśleść...
Natomiast w przypadku budynków wielorodzinnych mamy do czynienia ze spółdzielnią albo wspólnotą mieszkaniową, w przypadku kamienic przeważnie z tą drugą. To właśnie wspólnota (a nie lokatorzy) zajmuje się takimi rzeczami, jak np. utrzymanie czystości części wspólnych, dbanie o stan techniczny czy właśnie gospodarka odpadami. Zajmuje się tym zarząd wspólnoty, z ustawy o własności lokali wynika, że jest on obowiązkowy już przy liczbie lokali większej niż 3. Z kolei ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach („śmieciowa”) mówi, że „Jeżeli nieruchomość jest zabudowana budynkiem wielolokalowym, w którym ustanowiono odrębną własność lokalu, obowiązki właściciela nieruchomości wspólnej oraz właściciela lokalu obciążają wspólnotę mieszkaniową albo spółdzielnię mieszkaniową”.
W praktyce przeważnie korzysta się z zarządu profesjonalnego.
To oczywiście ma sens, bo trudno sobie wyobrazić, by to mieszkańcy zajmowali się takimi rzeczami, jak to sobie wyobrażasz, jakiś harmonogram, typu: w styczniu klatkę schodową i korytarze myją oraz kubły wyprowadzają Nowakowie, w lutym Kowalscy, w marcu Wiśniewscy itd.? To by się nie mogło udać, choćby dlatego, że w zimie jest więcej roboty, zresztą dochodzi obowiązek odśnieżania przylegającego chodnika... Nie, no naprawdę, takie rzeczy są możliwe tylko w „Alternatywy 4”, w praktyce wiadomo, ze trzeba to komuś zlecać. Szczególnie, że nie niektóre rzeczy są poważniejsze, niż umycie korytarza, choćby odśnieżanie dachu czy dbanie o stan wind.
Tak, to jest jakaś wygoda, mieszczuchy nie muszą robić takich rzeczy, choćby odśnieżać chodników. Ale przecież tej wygody nie mają za darmo, firmy typu Adeon grubo za to kasują! Mieszkańcy domków jednorodzinnych mogą komuś zlecać takie prace, np. odśnieżanie chodnika, ale mogą wszystko robić samodzielnie i wtedy, w przeciwieństwie do mieszkańców kamienic, mają to za darmo!
A jeśli dojdzie ten obowiązek wystawiania kubłów, to ta opłata za utrzymanie nieruchomości jeszcze bardziej wzrośnie... Do tego i tak, jak już tu pisałem, na pewno się nie uda tego zsynchronizować, sorry, Suez z Adeonem tego nie ogarną, więc w praktyce śmieci będą całymi dniami stały na chodnikach, piszesz że będzie mniej korków na jezdniach, za to dużo więcej na chodnikach, gdy np. nie będzie można przejechać wózkiem, czy to dziecięcym, czy osoby niepełnosprawnej...
No chyba, że rzeczywiście uda się ustalić bardzo dokładny harmonogram, by kubły nie stały cały dzień, lecz były przez pracowników firmy zarządzającej budynkiem (typu ZGM czy Adeon) wystawiane tuż przed przyjazdem śmieciarki, ale nie wiem, czy to się może udać... Pewnie będzie więc, jak w artykule, nawet gdy SUEZ poda godzinę 7:00, to zarządcy wystawią kubły już dzień wcześniej wieczorem lub popołudniem, SUEZ przyjedzie po 9 — i tak będą te śmieci „zdobiły” centrum miasta przez wiele godzin...
inna sprawa to stojące śmierdzące kubły na uliczkach tarasujące przejścia.
Czas chyba znowu wybrać się pod ratusz ze śmieciami, a może pod domy radnych...
Zmienia się zakres świadczonych usług.

Klauzula informacyjna ›