Medycyna domowa w rozkwicie. Cudowne pastylki z internetu
W związku z pandemią ludzie coraz częściej poszukują niekonwencjonalnych środków na zachowanie dobrego zdrowia. Kiedyś w pierwszej kolejności udawaliśmy się do lekarza, dziś wyszukujemy w internecie specyfików, które mają wzmocnić naszą odporność i poprawić funkcjonowanie organizmu. Z badań wynika, że w ubiegłym półroczu niemal co trzeci Polak nie przystąpił do badań profilaktycznych, za to rośnie spożycie suplementów diety.
W czasie pandemii tematy szeroko pojętej ochrony zdrowia są przedmiotem ożywionej dyskusji w przestrzeni publicznej, w gronie rodziny i znajomych czy w internecie. Chyba każdy z nas zetknął się z opinią, że aby uchronić się przed koronawirusem, trzeba suplementować witaminę D, a by uniknąć ciężkiego przebiegu choroby, należy mieć w apteczce lek oparty na związkach amantadyny.
„Cudowne” pastylki nie wystarczą
Na popularności zyskują niekonwencjonalne sposoby leczenia, takie jak tlenoterapia czy właśnie suplementy diety. Wystarczy spojrzeć na frazy wyszukiwane w ostatnim czasie w internetowych wyszukiwarkach - medycyna domowa od dawna nie miała się tak dobrze. Ilu ludzi, tyle sposobów. Tym bardziej, że w związku z pandemią dostęp do lekarza pierwszego kontaktu był często utrudniony. Boimy się o swoje zdrowie, ale czy jednak odpowiednio o nie dbamy?
Ciekawe wnioski na temat zdrowia Polaków zawiera opublikowany niedawno przez jeden z czołowych portali medycznych raport z Narodowego Testu Zdrowia Polaków, z którego wynika m.in., że niemal połowa mieszkańców naszego kraju nie przestrzega podstawowych zaleceń profilaktycznych. Oznacza to, że jeśli chcemy żyć dłużej i cieszyć się lepszym zdrowiem, powinniśmy wprowadzić wiele zmian w codziennym trybie życia. Przede wszystkim same „cudowne” pastylki mogą nie wystarczyć. Trzeba w pierwszej kolejności wprowadzić zdrową dietę, przynajmniej minimum aktywności fizycznej i regularnie badać swój organizm. A w tym mamy duże braki.
Z raportu wynika, że pomimo iż 47 proc. Polaków cierpi na długotrwałe problemy zdrowotne, to tylko trzeci mieszkaniec Polski wykonuje badania profilaktyczne. Zaledwie 36 proc. ludności w ciągu ostatnich sześciu miesięcy skorzystało z pomocy lekarza pierwszego kontaktu. Co czwarty był u lekarza dawniej niż rok temu. Na te wyniki wpłynęła oczywiście sytuacja związana z pandemią COVID-19 i ograniczonym dostępem do placówek Podstawowej Opieki Zdrowotnej, ale nie tylko.
Leczymy się na własną rękę
Według ekspertów, co czwarty Polak ma zdiagnozowane nadciśnienie tętnicze, co piąty alergię lub astmę, co dziesiąty depresję, a co czternasty cukrzycę. Z roku na rok rośnie spożycie leków i suplementów diety - codzienne ich używanie deklaruje co czwarty Polak. Wielu z nas ma w domu dobrze zaopatrzoną apteczkę, czy jednak rzeczywiście powinniśmy tak chętnie z niej korzystać? Mówi się, że lepiej zapobiegać niż leczyć, jednakże specjaliści zwracają uwagę, że przyjmujemy za dużo tabletek, często bez uzasadnionego powodu. Ot tak, na wszelki wypadek. Jak cukierki.
- Lepiej by było, gdyby ludzie zamiast używać tylu suplementów zaczęli prowadzić zdrowy tryb życia. Poszukiwanie cudownego leku trwa od zawsze, ale dotychczas takiego nie znaleziono. Przyjmując nie do końca znane specyfiki, można sobie zaszkodzić. Istnieje wiele skutków ubocznych, które nie zostały jeszcze do końca zbadane. Warto polegać więc już sprawdzonych metodach leczenia - mówi prezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej dr Klaudiusz Komor.
Zapraszamy Czytelników do dyskusji. Jak często zgłaszasz się na badania profilaktyczne i leczysz się „na własną rękę”? Czy prowadzisz zdrowy tryb życia? Czy stosujesz suplementy diety? Czy uważasz, że suplementacja i doraźne zażywanie leków wystarcza, by utrzymać dobre zdrowie? Komentarze Czytelników przedstawimy specjalistom, którzy na naszych łamach je podsumują i zdiagnozują.
***
Narodowy Test Zdrowia Polaków 2021 przeprowadzony został przez portal medonet.pl na próbie blisko 400 tys. osób.
Adam Kanik
Oceń artykuł:
6 7
Autor: Adam Kanik
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl

Klauzula informacyjna ›