Oszczędne informacje rządu. Nie wiadomo ile pieniędzy utraci Bielsko-Biała
Władze Bielska-Białej nie są w stanie oszacować utraty dochodów, jakie pojawią się w kasie miasta na skutek zmian progów podatkowych, podwyższenia kwoty wolnej od podatku oraz zmiany składki zdrowotnej. Informacji w tym zakresie domagało się siedmiu radnych związanych z PO.
Szereg pytań w sprawie oszacowania wielkości utraty dochodów przez miasto Bielsko-Biała po wprowadzeniu „Polskiego Ładu” złożyło siedmiu radnych związanych z Platformą Obywatelską. - Zaprezentowany przez rząd plan społeczno-gospodarczy przewiduje m.in. zwiększenie kwoty wolnej od podatku, w której udział mają samorządy - podkreślają radni. Ich zdaniem, na zmianach stracą bezpośrednio mieszkańcy, zarówno z klasy średniej, jak i osoby zarabiające najwięcej.
Nowa formuła podatkowa najprawdopodobniej uderzy w dochody samorządów, dlatego radni prosili o oszacowanie ubytku w kasie Bielska-Białej, jeśli zapowiadane zmiany w prawie wejdą w życie. Do pytań odniósł się skarbnik miasta Dominik Pawiński. - Oszacowanie kwoty ubytku jest trudne do ustalenia. Mamy pięć elementów, które wpłyną na samorządowy PIT - podniesienie kwoty wolnej, podniesienie progu podatkowego, zmiany w składce zdrowotnej, mechanizm osłonowy dla klasy średniej oraz emerytury bez podatku do kwoty 2500 zł - wylicza urzędnik.
- Brak jakichkolwiek opracowań oraz oszczędne informacje ze strony rządu o systemie rekompensującym ubytki związane z wprowadzeniem zmian uniemożliwia nam przeprowadzenie dokładnych obliczeń - przekonuje Dominik Pawiński. Tego typu informacje mogą pojawić się dopiero przy konstruowaniu budżetu miasta na 2022 roku na przełomie września i października.
bak
Oceń artykuł:
9 28
Skowyt Milionerów.