W związku z obostrzeniami sanitarnymi tylko 150 muzyków mogło uczestniczyć w próbie bicia gitarowego rekordu Guinnessa, którą podjęto dziś w Domu Kultury w Kamienicy. Organizatorzy spodziewali się dużego zainteresowania, dlatego też na wydarzenie obowiązywały zapisy. Gitarzyści z Bielska-Białej zagrali kultowy utwór „Hey Joe” Jimiego Hendrixa.

Punktualnie o godz. 14.00 rozpoczęły się przygotowania do próby pobicia gitarowego rekordu Guinnessa. Dom Kultury w Kamienicy przy ul. Karpackiej 125 po raz pierwszy przystąpił do tego wydarzenia, które od ponad 20 lat co roku odbywa się we Wrocławiu. Wcześniej zaproszono wszystkich chętnych, którym nie straszne jest kilka gitarowych chwytów, jednak liczba miejsc była ograniczona.

O godz. 16.00 organizatorzy poprzez telebim połączyli się z wrocławską imprezą, by wspólnie zagrać utwór „Hey Joe” Jimiego Hendrixa. W programie bielskiego bicia rekordu przewidziano minikoncert zespołu Factory of Blues, krótką prezentacje taneczną w wykonaniu zespołów Tęczowe Nutki, Fenomen, Psikusy oraz występ Jana Stachury. Udział w wydarzeniu zapowiedział również naczelnik wydziału kultury i promocji Urzędu Miejskiego Przemysław Smyczek, który prywatnie jest gitarzystą. W związku z obostrzeniami sanitarnymi w wydarzeniu mogło uczestniczyć 150 muzyków.

Niestety, rekordu nie udało się pobić. W Bielsku-Białej i Wrocławiu zebrało się łącznie 1200 osób. Zabrakło blisko 6,5 tys. gitar.

AK