W Bielsku-Białej rozważano, ale odrzucono pomysł zmodernizowania tzw. inteligentnej sygnalizacji świetlnej o moduł, który umożliwiałby sprawny przejazd przez skrzyżowania służbom ratowniczym. W Miejskim Zarządzie Dróg twierdzą, że na razie gra nie jest warta świeczki. Ale w Gliwicach ten system zachwalają i polecają.

Kierowcy pojazdów uprzywilejowanych mają spore problemy na największych bielskich skrzyżowaniach. Niedawno dyrektor Bielskiego Pogotowia Ratunkowego Wojciech Waligóra mówił, że w krótkim czasie doszło do rozbicia trzech nowoczesnych karetek. Po ostatnim wypadku zwrócił uwagę, że można by pomyśleć o inteligentnej sygnalizacji świetlnej, która - w przypadku przejazdu pojazdu uprzywilejowanego - automatycznie włącza czerwone światło postronnym kierowcom, umożliwiając służbom ratowniczym sprawne pokonanie skrzyżowania.

Okazuje się, że Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej analizował taką możliwość. - Jednak ogólny bilans takiego rozwiązania w przypadku Bielska-Białej wyszedłby na minus - usłyszeliśmy w MZD. - Światła muszą reagować stosunkowo wcześnie, a przywracanie ruchu na skrzyżowaniach wymaga pewnego czasu. Po prostu sparaliżowalibyśmy i tak bardzo duży ruch na wielu skrzyżowaniach na trasie przejazdu pojazdu uprzywilejowanego. Stać musieliby kierowcy i piesi na wszystkich wlotach. Obawiamy się także, że takie niestandardowe rozwiązanie sprawiłoby, że kierowcy nie będą wiedzieli, jak się zachować - wskazuje Marcin Burdziński, zastępca dyrektora w MZD.

Ale w Gliwicach, gdzie wprowadzono takie rozwiązanie, drogowcy są zadowoleni. Bartłomiej Michalik z Centrum Sterowania Ruchem w Zarządzie Dróg Miejskich w Gliwicach mówi, że moduły sterowania skrzyżowaniami działają na tyle sprawnie, że światła reagują krótko przed tym zanim nadjedzie pojazd uprzywilejowany i tak samo szybko wracają do normalnego trybu pracy. - Nie mamy skarg od mieszkańców. Nikt tego nie piętnuje. To się sprawdza - ocenia przedstawiciel gliwickiego zarządu dróg.

Więcej na ten temat można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika można kupić w salonikach prasowych, hipermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie jest dostępne na www.prasabeskidzka.pl.

MK

Foto: Marcin Kałuski