Na kamienicy tuż przy wejściu do Parku Włókniarzy w Bielsku-Białej można od niedawna zobaczyć wierzbę, która przeistacza się w dobroduszną staruszkę. Jest tam też kilkadziesiąt zwierząt, ale odkrycie ich wszystkich z pewnością zajmie widzowi dłuższą chwilę. W przestrzeni miejskiej pojawił się kolejny, już 24. mural. Dzieło na ścianie budynku przy ul. 1 Maja 45 stanowi prawdziwe wyzwanie dla przechodniów.

Szlak bielskich murali ciągle się rozwija. Kilka dni temu oczom mieszkańców Bielska-Białej ukazało się kolejne dzieło. Prace nad nim rozpoczęły się jeszcze w listopadzie ub. roku, ale z powodu kapryśnej pogody malowidło zostało ukończone dopiero teraz. Mural pt. „Wierzby” przedstawia antropomorfizację mitycznej wierzby o poczciwym spojrzeniu oraz liczne motywy animalistyczne, ale tylko wprawne oko odnajdzie je wszystkie.

- Ukończenie muralu planowane było już w zeszłym roku, niestety przedłużająca się zima pokrzyżowała nam plany. W dziele Mony Tusz można zobaczyć wierzbę, która przeistacza się w dobroduszną staruszkę, oraz zwierzęta, które znalazły przy niej schronienie. Tak naprawdę jest ich kilkadziesiąt i z pewnością dłuższą chwilę zajmie odkrycie ich wszystkich. Są sowy, jeże, nornice, gile, a także bzionki, czyli mityczne stworzenia chroniące niegdyś obejścia. Mural wpisuje się w szerszy kontekst artystki, której naturalną inspiracją jest przyroda. Jest to część większego projektu, w którym artystka tworzy przyrodnik - ilustracyjny opis ważnych w regionie roślin, drzew i ziół, odczytując ich znaczenie poprzez dawne wierzenia, legendy i mity, ludową wiedzę medyczną. W ten sposób Mona Tusz składa niejako hołd przyrodzie, podkreśla jej ogromną siłę i znaczenie w życiu człowieka - mówi Justyna Łabądź, kurator projektu „oBBraz miasta”, w ramach którego powstał mural.

Organizatorami projektu „oBBraz miasta” są Fundacja Galerii Bielskiej i Galeria Bielska BWA. Projekt jest współfinansowany z budżetu Gminy Bielsko-Biała.

AK