W czwartek, 10 czerwca nad naszymi głowami rozegra się rzadki spektakl, kiedy to Księżyc przez moment stanie w prostej linii pomiędzy kulą ziemską a Słońcem - zapowiadają astronomowie. Ostatni raz mogliśmy tego doświadczyć przeszło sześć lat temu. Zaćmienie najlepiej widoczne będzie w Rosji, Kanadzie i na Grenlandii, ale również Beskidy mają szansę. Podpowiadamy, jak i gdzie oglądać.

- Czwartkowe częściowe zaćmienie Słońca będzie efektem przebiegającego przez Arktykę (północna Kanada, Grenlandia oraz północno-wschodnia Syberia) zaćmienia obrączkowego. Znajdując się stosunkowo daleko od pasa tego zaćmienia, w Polsce możemy liczyć na jego stosunkowo niedużą wersję częściową. Największe zaćmienie w Polsce zobaczą mieszkańcy północnej i północno-zachodniej części kraju - informuje fanpage „Z głową w chmurach”.

Częściowe zaćmienie Słońca na polskim niebie zaobserwować będzie można między godziną 11:55 a 13:53. W Bielsku-Białej fazę maksimum tej ciekawostki astronomicznej wypatrywać trzeba mniej więcej o godz. 12:48. Niestety, będzie to jedynie płytkie zaćmienie częściowe - im dalej na południe, tym mniej widoczne. Przykładowo w Trójmieście Księżyc przesłoni aż 15 proc. tarczy słonecznej, natomiast mieszkańcy Bielska-Białej będą musieli zadowolić się Słońcem zasłoniętym maksymalnie na 6 proc. Łowcy Burz Podbeskidzie zapowiadają, że dodatkowo obserwację w naszym regionie utrudni występujące w tym czasie zachmurzenie konwekcyjne.

Specjaliści od zjawisk astronomicznych przypominają, by nie oglądać zjawiska bezpośrednio oraz przez zwykłe teleskopy i lornetki, ponieważ skupienie promieni światła może uszkodzić nasz wzrok. Przydatne mogą okazać się specjalne okulary i filtry do lornetek. Najbezpieczniejszą formą obserwacji jest projekcja, ale wykorzystać można również kliszę fotograficzną, wkłady starych dyskietek czy okopcone szkło. Nawet z wykorzystaniem tego typu sposobów nie powinniśmy jednak zjawisku przyglądać się zbyt długo.

AK