Lato za pasem, a pozostałości akcji zimowego utrzymania dróg zalegają na ulicach Bielska-Białej. Radny Bronisław Szafarczyk zwrócił się do władz miasta o skuteczne usunięcie zanieczyszczeń na drogach oraz polewanie ulic w czasie bezdeszczowej pogody. Na interpelację odpowiedział wiceprezydent Adam Ruśniak, który obiecał częstsze mechaniczne zamiatanie chodników oraz jezdni.

- Mieszkańcy miasta zgłaszają uwagi dotyczące brudu zalegającego jezdnie ulic. W konsekwencji prowadzenia zimowego utrzymania dróg z użyciem materiałów sypkich, ale także wskutek opadania pyłów zawieszonych i nanoszenia brudu przez koła pojazdów, wzdłuż krawędzi ulic zalega warstwa piasku, pyłu i innych zanieczyszczeń. Po kilku dniach pogody całość wzbija się w powietrze po każdym przejeździe samochodu, a kurz osiada na budynkach - pisze Bronisław Szafarczyk.

Radny prosi o informację na temat zakresu, kosztów, a także planowanych działań mających na celu usunięcie zanieczyszczeń i ich skutecznego ograniczania oraz wnioskuje o mycie jezdni ulic oraz ich polewanie w czasie bezdeszczowej pogody.

Do problemu odniósł się wiceprezydent Adam Ruśniak. - Długa i uciążliwa zima spowodowała konieczność wysypania na jezdnie i chodniki dużych ilości materiałów uszorstniajacych. Mechaniczne zamiatanie jezdni, chodników (…) rozpoczęto zaraz po ustabilizowaniu się wiosennych warunków pogodowych.

- W kwietniu na powyższe prace wydatkowano ponad 100 tys. zł. Koszt planowanych prac szacowany jest na ok. 300 tys. zł. Podane kwoty nie uwzględniają zakresu robót realizowanych przez podopiecznych MOPS - dodaje zastępca prezydenta. W celu poprawy stanu czystości miasta w czerwcu planowane jest zwiększenie zakresu harmonogramu mechanicznego zamiatania chodników oraz jezdni. - Temat polewania jezdni w czasie suchej i upalnej pogody zostanie rozważony.

bak