Kolejne przejście dla pieszych na ruchliwej drodze? Mieszkańcy codziennie łamią przepisy
W rejonie skrzyżowania ul. Partyzantów i Kustronia w Bielsku-Białej trzeba wyznaczyć nowe przejście dla pieszych - domagają się mieszkańcy okolicy. W teren udali się także radni, którzy złożyli w tej sprawie interpelację. Czy na ruchliwej drodze potrzebne jest kolejne przejście dla pieszych?
- Od pewnego czasu otrzymywaliśmy zgłoszenia ze strony mieszkańcy dotyczące konieczności wyznaczenia nowego przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ul. Kustronia i Partyzantów (obok przystanku autobusowego Partyzantów Folwark). Dokonaliśmy wizji lokalnej i sporządziliśmy dokumentację fotograficzną zaistniałej sytuacji. Trudno nie podzielić opinii mieszkańców - pisze w interpelacji trzech radnych: Roman Matyja, Maksymilian Pryga oraz Szczepan Wojtasik.
Mieszkańcy bloków przy ul. Kustronia aby przejść na drugą stronę ulicy, muszą przechodzić przez skrzyżowanie w miejscu niedozwolonym i przejść przez pas zieleni. - Muszą łamać przepisy, żeby normalnie się poruszać. Dlatego radni wnioskują o dokonanie analizy sytuacji przez Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej. Prezydent miast ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację.
bak
Oceń artykuł:
14 35Komentarze 25
Ilość osób starszych i ze zmniejszoną sprawnością pojawiających się w tamtym miejscu także przekracza znacznie ilość osób które mieszkają w okolicy Kustronia.
Kwestia łamania prawa to także nie jest wytłumaczenie do przemeblowania ruchu - dodatkowo wypadałoby wstawić tam podobne "ozdoby" jakie są na przejściu koło stacji benzynowej.
Dziwne że mieszkańcy nie zawnioskują aby im postawić przystanek koło bloków - też można przecież skierować taki wniosek.
Inna sprawa, że chodzenie wzdłuż Partyzantów chodnikiem to slalom gigant. Żeby nie szukać daleko: przejscie przez Michałowicza. Samochodoza mocno
To.
Niecałe 100 m dalej jest specjalnie chronione (ograniczenie do 40, szykany, specjalne malowanie) przejście. Niewidoczne na zdjęciu, ale jakby dalej po prawej stronie, jest przejście chronione światłami (skrzyżowanie Partyzantów z Andersa).
Uważam, że w tamtym miejscu jest tak bezpiecznie jak się da.
@RazPutin. Po pierwsze, nijak nie widzę tam konieczności nadkładania 200 m. Po drugie "Może" tam są ludzie schorowani, po trzecie, pokutuje u ciebie przekonanie, że państwo/miasto MA dać, nawet jak to bez sensu.
Szanowni. Zastanówcie się gdzie tam są domy/mieszkania i gdzie ich mieszkańcy będą chcieli się udać.
Duży blok jest po lewej stronie tego zdjęcia. Duży dom jest zaraz obok przystanku autobusowego, a za nim jest taki niski budynek, który też może mieć mieszkańców. Teraz siądźcie przy mapie i narysujcie sobie proste linie do Gemini, Lidla i przystanków. Tam naprawdę tragedii nie ma. Wiele innych osiedli nie ma takiego łatwego dostępu do placówek handlowych. Pomyślcie np. o Wapieniczanach, albo mieszkańców Złotego Stoku albo Olszówki.
200 m ( tam i z powrotem) to może być wyczyn jak dla ciebie pobicie rekordu świata w maratonie.
Dlaczego dzisiejsza młodzież widzi tylko siebie i swoje problemy?

Klauzula informacyjna ›