Droga pożarowa to nie parking. Samochody mieszkańców blokują akcje ratownicze
Nieprawidłowo zaparkowane samochody na osiedlach mieszkaniowych i w wąskich ulicach centrum utrudniają dojazd strażaków i innych służb ratowniczych na miejsce wypadku. To czas, który może decydować o życiu lub śmierci. Straż Miejska w Bielsku-Białej wraz z bielską Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej oraz Komendą Miejską Policji prowadzą wspólnie kampanię społeczną „Droga pożarowa to nie parking”.
Drogi pożarowe do budynków nie będą spełniały swojej funkcji w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia, jeśli osoby kierujące pojazdami będą je traktować jako dodatkowy parking. Funkcjonariusze przypominają, że najważniejsze na drodze jest bezpieczeństwo, bo nieprawidłowo zaparkowany samochód to dłuższy dojazd strażaków i innych służb ratowniczych na miejsce zdarzenia oraz dłuższe oczekiwanie na pomoc. To czas, który może decydować o życiu lub śmierci.
W chwili wystąpienia pożaru właściciele pojazdów, które są zaparkowane na drogach pożarowych muszą się liczyć z poniesieniem kosztów nie tylko w postaci mandatu karnego, ale także z kosztami związanymi z odholowaniem pojazdów bądź ich naprawy w wyniku uszkodzeń w czasie akcji ratowniczo-gaśniczej. Mogą być też pociągnięci do odpowiedzialności za powiększenie strat pożarowych.
Mandaty karne za utrudnianie prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczej, działań ratowniczych i ewakuacji zagrożonej ludności mogą wystawiać strażacy.
bb
Foto: Straż Miejska w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
51 8Komentarze 48
Jeszcze jedno. Wiesz co znajduje się te Twoje 1000 metrów dalej? Ano np kolejne osiedle, gdzie też już nie ma miejsca.
Pozdrawiam
Wtedy elektryczne auta jak będa po 100.000 zł to juz tylko dla zamożnych
reszta wsiądzie na rower albo pieszo będzie zap.....
Efekt? Na oś.Polskich Skrzydeł parking strzeżony zniknął w zamian ma być basen.
A to gdzie mieszkańcy postawią samochody, to NIKOGO nie interesuje!
Przestańcie sobie robić jaja, proszę was. I przestańcie wprowadzać kolejny podział na tych co w blokach i co w domach prywatnych.
A skoro już przy nich, co to - emeryci nie mają samochodów? Jak stary to już nie ma do niczego praw?
Obywatel 2 kategorii wg Ciebie? Tylko nowocześni ludzie mieszkający w deweloperkach mają jakieś prawa bo Ty łaskawca musiałbyś za to płacić? Nie musisz. Płacimy wszyscy w podatkach.
Poza tym co to znaczy "nie wykupili sobie" - przecież od tego jest miasto i tereny miejskie. To jest nasza wspólna własność panie kolego a nie prywatny folwark jednego z drugim. No ale taaa, lepiej sprzedać jeden teren pod basenik a drugi deweloperce niż robić dobrze mieszkańcom tego miasta którzy pracują, do tej pracy muszą dojechać samochodem i płacą podatki.
A co do tego kto za co zapłaci - przepraszam bardzo a podoba się Tobie wyrzucanie pieniędzy na rzeczy w stylu tandetne i szpecące atrapy kratownic na mieście w Białce ? Dlaczego tam nie było argumentu o tym że "nie chcę za to płacić".
To starzejące się osiedle, większość ludzi nie potrzebuje parkingu więc dlaczego ma płacić za tych co chcą wszystko za darmo pod nos.
reszta zamiast auta kupowała na raty TV czarno-biały
Teraz każda rodzina ma średnio dwa auta i stawiaja swoje złomy na trawnikach, chodnikach i byle gdzie
Np w Katowicach, w ciągu roku wystawiono.... niecałe 300 mandatów. Śmiech na sali. U nas skuteczność podobna.
a władza osiedlowa nie widzi problemu
Nie ma miejsca na tyle aut w B-B. Korki w mieście, tłok na parkingach. Coraz mniej przestrzeni dla pieszych i zieleni a coraz więcej betonozo-asfaltozy dla aut. Dokąd to wszystko zmierza? Czy na pewno tam gdzie chcemy? Zacznijmy patrzeć szerzej niż na koniec własnego nosa. Inaczej zginiemy.
Proszę o kontakt z administracją na ul. Sobieskiego 103, chętnie omówię z Panem temat miejsc postojowych, o których Pan pisze.
Samochodów coraz więcej a osiedlowe parkingi nie wydalają. Zablokowane drogi pożarowe, deptaki, chodniki, czy różne inne miejsca niedozwolone to już plaga.
Służby raczej robią co mogą, ale problem nie będzie rozwiązany dopóki miasto nie podejmie konkretnego planu i realizacji dużych osiedlowych parkingów na peryferiach osiedli.
Wszyscy chcą zieleni i dobrze, ale czasem trzeba zdecydować się na wyższą konieczność i zastanowić się czy chcemy mieć tą zieleń zastawioną samochodami, czy może czasem wystarczy zwykły mały skwerek również ładny dla odpoczynku na korzyść większego parkingu, który da większy pożytek wszystkim.

Klauzula informacyjna ›