Diabelski młyn miał pojawić się na placu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej zaraz po długim weekendzie majowym, ale jak na razie atrakcji nie ma. Firma po uzyskaniu informacji o wysokości opłaty za zajęcie pasa drogowego oczekiwała umorzenia należności przez prezydenta miasta.

- Z okazji jubileuszu 70-lecia połączenia Bielska i Białej na placu Wojska Polskiego ustawiony zostanie diabelski młyn. Trzydziestometrowa karuzela, z której będzie można podziwiać panoramę miasta ruszy na początku maja i będzie dostępna dla mieszkańców i turystów przez ponad miesiąc - informowaliśmy na początku marca. Atrakcją chwalił się na swojej stronie Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej. Zgodnie z planem, karuzela miała ruszyć 5 maja.

Mijają kolejne dni, a atrakcji jak nie było, tak nie ma. Dlaczego? Jak dowiedział się portal, firma po uzyskaniu informacji z MZD na temat wysokości opłaty za zajęcie pasa drogowego zwróciła się z oficjalnym pismem do prezydenta Bielska-Białej o zwolnienie z opłaty. Zgodnie z przepisami, organ nie ma możliwości umorzenia należności. Od tamtej pory w sprawie nic się nie dzieje i wszystko wskazuje, że diabelski młyn na placu Wojska Polskiego w najbliższym czasie nie pojawi się.

bak