Sarniątko przyszło na świat na ulicy. Ciężarna sarna nie przeżyła wypadku - foto
Ciężarna sarna została śmiertelnie potrącona przez samochód i aby uratować życie młodego sarniątka obecni na miejscu zdarzenia policjanci musieli odciąć je od pępowiny i przyjąć na świat. Uratowane zwierzę zostało przekazane Ośrodkowi Rehabilitacji „Mysikrólik” - Na Pomoc Dzikim Zwierzętom z Bielska-Białej.
Do zdarzenia doszło w środę późnym wieczorem na ul. Jawiszowickiej w Kaniowie. Oficer dyżurny odebrał zgłoszenie o potrąconej sarnie, z której rozerwanego brzucha miało wypaść młode sarniątko połączone ze swoją martwą matką pępowiną. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci, a dyżurny bielskiej komendy ustalił z lekarzem weterynarii sposób postępowania z żywym płodem.
Dokładne instrukcje zostały przekazane policjantom i kiedy dojechali na miejsce, wiedzieli już dokładnie co robić. Policjanci odcięli rozerwaną pępowinę i zawiązali ją zgodnie ze wskazówkami weterynarza. Następnie obrócili młode w taki sposób, aby mogło wykrztusić z siebie wody płodowe i zapewnili zwierzęciu komfort termiczny, okrywając je kocykiem otrzymanym przez zgłaszającego interwencję. Na miejscu okazało się, że martwa sarna miała wewnątrz dwoje koźląt. Niestety, drugiego nie dało się uratować.
Na miejsce dojechali pracownicy Ośrodka Rehabilitacji „Mysikrólik” - Na Pomoc Dzikim Zwierzętom z Bielska-Białej, którym policjanci przekazali odratowane zwierzę. Młode sarniątko zostało zabrane do ich ośrodka, gdzie udzielono mu fachowej pomocy. Zwierzę czeka teraz rehabilitacja
bb
Foto: Ośrodek Rehabilitacji „Mysikrólik” - Na Pomoc Dzikim Zwierzętom w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
85 0Galeria:
Komentarze 15
W którym momencie ten płód stał się sarna ?
Mam tylko pytanie: czy jest szansa aby dorosła juz sarna wróciła na wolność?
Kto może nauczyć małe unikania niebezpieczeństw na wolności?




Klauzula informacyjna ›