Ta uchwała nikogo nie krzywdzi. Starosta bielski nie widzi zagrożenia
- Nasza uchwała nie jest wymierzona przeciwko środowiskom LGBT. To zupełnie inny dokument niż te bardziej radykalne, które przyjmowano szczególnie na ścianie wschodniej, wprowadzające tzw. strefy wolne od LGBT - mówi starosta bielski Andrzej Płonka.
W Wilamowicach od miesięcy mamy awanturę o tzw. uchwałę anty-LGBT i zupełny chaos prawny. Gmina może stracić 7-milionową dotację na budowę muzeum, bo uchwała jest powodem zablokowania środków z Funduszy Norweskich. Czy powiatowi bielskiemu grozi podobny scenariusz, biorąc pod uwagę fakt, że 30 września 2019 przyjął bliźniaczą uchwałę?
- Nic na to nie wskazuje. Na co dzień zajmuję się pozyskiwaniem środków zewnętrznych na inwestycje w powiecie bielskim i żadnego zagrożenia przerwania dofinansowania na tę chwilę nie widać.
Jednak „uchwała o przyjęciu stanowiska w sprawie wsparcia dla konstytucyjnego modelu rodziny opartego na tradycyjnych wartościach” odnosi się do środowisk LGBT.
- Zwróćmy uwagę na kontekst. Uchwała była podejmowana w czasach, kiedy niemal o niczym innym w Polsce się nie dyskutowało. Każdy chciał się w tej sytuacji odnaleźć i wyrazić swój pogląd. W naszej uchwale stwierdziliśmy tylko, że wobec podważania przez przedstawicieli środowisk LGBT pojęcia modelu rodziny, wspieramy tradycyjne wartości i tradycyjne pojęcie rodziny. Nie zrobiliśmy nic innego, jak powielenie zapisów Konstytucji RP.
Jednak uchwała wprowadza podział na tych dobrych, wspierających chrześcijański model rodziny i tych złych, którzy go podważają.
- Uchwała nikogo nie krzywdzi i nie dyskryminuje. Apeluję do wszystkich, by ją wnikliwie przeczytali i wyciągnęli swoje wnioski. Nie widzę potrzeby jej zmiany, bowiem nie zawiera ona niczego ponad to, co jest wyrażeniem światopoglądu całej Rady Powiatu Bielskiego.
Całą rozmowę z Andrzejem Płonką można przeczytać w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które jest już dostępne w sprzedaży tradycyjnej oraz jako e-wydanie (www.prasabeskidzka.pl).
MK
Foto: Marcin Kałuski
Oceń artykuł:
40 112Komentarze 33
Prezydenta wybierasz bezpośrednio z imienia i nazwiska, starostę wybiera rada powiatu co jest odbiciem sił poszczególnych ugrupowań . Ot, różnica o którą chodzi @demokracie
Od trzydziestu lat nic się nie zmienia, bo ciągle są wybierani ci sami ludzie, bez względu do jakiej partii należą.
Jak w jednej im nie idzie to przechodzą do drugiej i tak cały czas tkwią przy korycie, niczym specjalnym się nie odznaczając.
W prawdziwej rodzinie wg tych psycholi musi być ojciec i mąż bijący swoją żonę i dzieci, a gdy mu pies ucieknie, to przywiązujący go do haka samochodu i ciągnący aż padnie...
Konserwatywne wartości!
Moje pytanie, co taka uchwała niby zmienia? Wyraża prywatne poglądy ludzi będących akurat radnymi, czy jak?
Bo akurat prawo polskie, nie dopuszcza do żadnej formy dyskryminacji.
Więc?
Uważam, że tylko smrodu narobi na zachodzie (przykład Kraśnika).
Mieszkam na terenie powiatu i ta uchwała mnie jako mieszkańca obraża. Nie należę do dyskryminowanej grupy, ale dlaczego władza chce mnie w ten sposób reprezentować? Rozumiem że jeśli następna władza stworzy strefę wolną od hetero to też nie będzie problemu?

Klauzula informacyjna ›