W związku z toczącym się sporem sądowym pomiędzy akcjonariuszami spółki Aqua lepszym rozwiązaniem byłaby budowa basenu na osiedlu Polskich Skrzydeł przez gminę - napisał Konrad Łoś w interpelacji do prezydenta Bielska-Białej. Radny zapytał także władze miasta o uzasadnienie decyzji, by spółka wodociągowa budowała obiekt o charakterze deficytowym.

W interpelacji do władz Bielska-Białej radny Konrad Łoś przypomniał wieloletnie plany wybudowania krytej pływalni na osiedlu Polskich Skrzydeł w miejscu „obskurnego, niedoinwestowanego i zaburzającego estetykę osiedla parkingu”. Jego zdaniem, zważywszy na koszty utrzymania obiektu oraz zamieszanie związane z toczącym się sporem sądowym z powództwa wytoczonego przez spółkę Veolia Voda, korzystniej byłoby, gdyby inwestycję przeprowadziła bielska gmina, a nie spółka Aqua.

- Jakie przesłanki legły u podstawy decyzji przekazania spółce Aqua realizacji zadania budowy krytego basenu wraz z infrastrukturą towarzyszącą? Jakie jest uzasadnienie dla realizacji przez spółkę prawa handlowego inwestycji o charakterze deficytowym? Czy wobec trwającej batalii sądowej realizacja inwestycji może być w przyszłości w jakikolwiek sposób zagrożona? - pyta radny klubu PiS.

Na interpelację radnego Łosia odpowiedział wiceprezydent Przemysław Kamiński, który przypomniał, że Aqua jest spółką publiczną i wszelkie informacje o działalności zawarte są w jej raportach okresowych i bieżących. - Decyzję o budowie krytej pływalni podjął zarząd spółki. Decyzja ta została zaakceptowana przez radę nadzorczą. Spółka nie informowała o założeniach biznesowych tego przedsięwzięcia, w szczególności - wedle pana stwierdzenia - o jej charakterze deficytowym - podkreśla zastępca prezydenta Bielska-Białej.

Wiceprezydent powołał się na ustawę o obrocie instrumentami finansowymi (Aqua jest notowana na New Connect - red.), zgodnie z którą rozpowszechnianie fałszywych lub nierzetelnych informacji lub pogłosek, które wprowadzają lub mogą wprowadzić w błąd w zakresie instrumentów finansowych jest zabronione i zagrożone karą. - Spółka w swoich raportach bieżących i okresowych nie informowała o zagrożeniach w realizacji inwestycji - dodaje Przemysław Kamiński.

bak