Czterech radnych wystąpiło do prezydenta Bielska-Białej z propozycją utworzenia Dzielnicowego Funduszu Drogowego, by co roku 30 mln zł przeznaczyć na remont dróg lokalnych w każdej z trzydziestu dzielnic miasta. - Dotychczasowy sposób łatania dziur się nie sprawdza - mówi radny Roman Matyja. Interpelacja w tej sprawie trafiła do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego.

Autorami pomysłu są radni Szczepan Wojtasik, Roman Matyja, Karol Markowski i Maksymilian Pryga. - Miasto od wielu lat inwestuje w rozwój infrastruktury drogowej. Wydaliśmy już setki milionów złotych na ten cel. W międzyczasie miasto wykonuje też wiele prac remontowych lokalnych dróg osiedlowych. Niestety, w większości są to remonty polegające na „łataniu dziur” - piszą.

Dlatego grupa radnych proponuje wydzielenie w budżecie Bielska-Białej kwoty 30 mln zł, która zostałaby rozdzielona na trzydzieści dzielnic po 1 mln zł na każdą. - Wydatki te miałyby charakter inwestycyjny, ponieważ byłyby przeznaczone na modernizację dróg. Nie pogorszą wskaźnika, jakim jest nadwyżka operacyjna miasta. Propozycje dróg do remontu zgłaszaliby mieszkańcy, a komisja gospodarki miejskiej i mieszkalnictwa Rady Miejskiej opiniowałaby je i przekazywała prezydentowi - czytamy.

- Stały charakter propozycji powoli, ale systematycznie powinien poprawić stan nawierzchni dzielnicowych dróg - uważają radni, którzy skierowali w tej sprawie interpelację do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Prezydent ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.

bak