Liny nad ul. Górską miały być rozwieszone dwa tygodnie temu, ale ciągle przeszkadzała pogoda. Wreszcie wczoraj udało się. Liny posłużą jako mosty dla wiewiórek. Dzięki konstrukcji w koronach drzew zwierzęta będą mogły łatwiej przejść na drugą stronę ulicy. Bielsko-Biała jest jednym z pierwszych miast, jeśli nie pierwszym w Polsce, które zdecydowało się na montaż takich ułatwień.

Na ruchliwym dolnym odcinku ul. Górskiej w pół dnia powstały trzy nowe mosty nad asfaltem. Nie są to jednak betonowe budowle, ale liny między koronami drzew. Umiejscowione tam, gdzie często dochodziło do kolizji samochodów z wiewiórkami. Zwierzęta te, wbrew powszechnej opinii, rzadko mieszkają w dziuplach, wolą porzucone gniazda i jemiołę. Na ziemię schodzą niechętnie, ale w przypadku braku innej możliwości przebiegają po ziemi od pnia do pnia. W mieście często przypłacają to życiem.

Spokojnie przejdą po linie

- Pomysł został podrzucony do wydziału gospodarki miejskiej przez jednego z mieszkańców. Każdy, kto przejeżdża ulicą Górską, szczególnie w okresie wiosenno-letnim, widzi na asfalcie smutny obraz kontaktu wiewiórek z samochodami. W tym miejscu jest to notoryczne, dlatego stwierdziliśmy, że możemy spróbować polepszyć sytuację tych zwierząt - mówi Dariusz Gajny, ogrodnik miejski.

Takie mosty dla wiewiórek tworzone są m.in. w Berlinie. W USA budowane są bardziej okazałe, przypominające nierzadko małe Golden Gate. W Bielsku-Białej wybrano prostsze i tańsze rozwiązanie. Wiewiórki dają sobie radę chodząc po kablach, więc spokojnie przejdą także po linie. Mogą potrzebować czasu, aby przyzwyczaić się do nowego szlaku, dlatego docelowo zostaną tam zamontowane karmniki dla nich. Zwabione jedzeniem szybciej przyzwyczają się do liny. Nawet jeśli uratujemy część przechodzących przez ruchliwą drogę wiewiórek, to będzie to sukces przedsięwzięcia.

Pomysł spodoba się wiewiórkom?

- Jesteśmy pierwszym lub jednym z pierwszych miast w Polsce, które przeprowadziło taką akcję - powiedział portalowi Marcin Szczotka z firmy Dalpinex, zajmującej się pielęgnacją drzew. - Zainstalowaliśmy trzy mosty-liny na ulicy Górskiej w miejscach wytypowanych przez mieszkańców znających tutejsze szlaki wiewiórek. Jeżeli będzie potrzeba, to wraz z Urzędem Miejskim zastanowimy się nad instalacją podobnych ścieżek w innych miejscach.

Czy w przyszłości będą podobnie oryginalne akcje, czas pokaże: - Jesteśmy otwarci na różne pomysły. Od lat zajmujemy się dendrologią i arborystyką, prowadząc m.in. jedyną w Polsce szkołę w tej dziedzinie. Wygraliśmy przetarg miasta na prace związane z pielęgnacją drzew i chcielibyśmy we współpracy z miastem chronić nie tylko same drzewa, ale też związany z nimi ekosystem.

Czy samym wiewiórkom pomysł się spodoba? Zagraniczne doświadczenia pokazują, że powinien. Bielszczanom pozostaje obserwować liny i trzymać kciuki za to, że nadrzewne gryzonie nabiorą do nich zaufania. Miasto nie poniosło żadnych kosztów materiałów użytych podczas montażu, gdyż sponsorem liny była bielska firma Bezalin. Również firma instalująca przeprowadziła akcję po kosztach.

Tekst i foto: Piotr Bieniecki