Czekają pod halą na zaproszenie. Na koniec dnia zostają wolne szczepionki
W tym tygodniu samorządowy punkt szczepień w hali pod Dębowcem w Bielsku-Białej otrzyma ok. 1,7 tys. dawek. To dużo mniej niż możliwości punktu, który tygodniowo szczepić może nawet 2,9 tys. osób. Zwolnione terminy na szczepienie trafiają do ogólnopolskiej puli, a na koniec dnia szczepione są osoby z e-skierowaniem, które czekają pod halą.
Punkt szczepień masowych znajdujący się w części konferencyjnej hali pod Dębowcem jest przygotowany do wykonania co najmniej 2 900 szczepień przeciwko COVID-19 tygodniowo - po 500 od poniedziałku do piątku i po 200 w sobotę i niedzielę. W razie potrzeby istnieje możliwość zwiększenia tej liczby. Potencjał punktu nie jest jednak wykorzystywany. Jak dowiedział się portal, w tym tygodniu na ul. Karbową trafić ma tylko ok. 1 700 dawek szczepionki.
Zdecydowana większość osób, które są umówione na szczepienie zgłasza się do punktu. - W miniony piątek ze względu na odroczenie terminu szczepienia, brak przejścia kwalifikacji do szczepienia lub odwołanie wizyty zaistniało 16 „wakatów”. W poniedziałek z tych samych powodów mieliśmy do czynienia z 12 „wakatami” - wylicza Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Jak wykorzystywane są „zwolnione” dawki szczepionki? - Jeśli termin zwolni się w ciągu dnia, to za pośrednictwem infolinii ogólnopolskiej lub miejskiej istnieje możliwość umówienia innej osoby na ten termin. Na koniec dnia - jeśli zostają wolne dawki - na szczepienie zapraszane są osoby, które czekają pod halą i posiadają e-skierowanie - wyjaśnia urzędnik.
W zeszłym tygodniu w Dzienniku Ustaw ukazało się rozporządzenie dotyczące wykorzystania dawek szczepionki przeciwko COVID-19, które w procesie szczepień mogłyby się zmarnować. Według przepisów, dawki można wykorzystać, szczepiąc każdą chętną osobę powyżej 18. roku życia.
bak
Oceń artykuł:
61 11
Klauzula informacyjna ›