Rada Miejska Bielska-Białej nie będzie rozpatrywać petycji Tymczasowej Rady Stanu Narodu Polskiego Społecznego Komitetu Konstytucyjnego, której autorzy domagają się natychmiastowego wypowiedzenia posłuszeństwa rządowi RP. Organizacja ma swojego samozwańczego obywatelskiego prezydenta i kanclerza sprawiedliwości.

Petycja wpłynęła do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej na początku marca. - My, członkowie Tymczasowej Rady Stanu Narodu Polskiego Społecznego Komitetu Konstytucyjnego apelujemy do tutejszej gminy, by w trybie pilnym poparły warunkowo TRSNPSKK jako organ czuwający nad Polską racją stanu reprezentującą suwerena - naród Polski - czytamy. W dalszej części petycji autorzy zaproponowali treść uchwały, jaką miałaby przyjąć Rada Miejska Bielska-Białej.

Organizacja oczekuje poparcia, bowiem „na skutek błędnych działań rządu, które spowodowały ponadnormatywną śmierć dziesiątek tysięcy Polaków oraz masowe bankructwo polskich przedsiębiorstw na wielką skalę, stwarzają stan, w którym rząd może upaść w każdej chwili”.

- Liczymy na odwagę, mądrość i odpowiedzialność radnych gminy, którzy zostali wybrani i przez to dostali kredyt zaufania od swoich wyborców - piszą autorzy. Petycję wnieśli „zaprzysiężeni członkowie Tymczasowej Rady Stanu Narodu Polskiego Społecznego Komitetu Konstytucyjnego”. Wśród nich jest m.in. „zaprzysiężony prezydent obywatelski” i „kanclerz sprawiedliwości”.

Rada Miejska Bielska-Białej nie będzie rozpatrywać petycji z przyczyn formalnych. Do dokumentu nie została bowiem załączona stosowna zgoda na złożenie petycji przez podmiot trzeci w imieniu osoby prywatnej. Organ zwrócił się do wnioskodawczyni o jej udzielenie - przesyłka pocztowa została odebrana, ale w ustawowym 14-dniowym terminie nie uzupełniono braków formalnych.

bak