„Wycięli w pień wszystkie drzewa”. Pozwolenia od prezydenta Bielska-Białej - foto
Bez jakichkolwiek konsultacji z mieszkańcami Starostwo Powiatowe wycięło w pień wszystkie drzewa na działce sąsiadującej z naszym osiedlem, narażając nas na hałas i zdewastowany widok - pisze w liście do redakcji mieszkaniec ul. Asnyka w Bielsku-Białej. Urząd odpowiada, że na działce realizowana jest inwestycja budowlana i wycinka roślinności, w większości tui, była konieczna. Wkrótce wykonanych zostanie blisko 50 nasadzeń kompensacyjnych.
Mieszkaniec ul. Asnyka poinformował portal, że „Starostwo Powiatowe, bez jakichkolwiek wcześniejszych konsultacji z mieszkańcami sąsiednich posesji wycięło w pień wszystkie drzewa na działce sąsiadującej z naszym osiedlem mieszkalnym”. Do wiadomości załączono zdjęcia.
Roślinność kolidowała z inwestycją
- Tym samym tworząc okropną betonozę w samym centrum miasta, w którym już teraz jest ekstremalnie mało drzew i terenów zielonych. W efekcie wycinki mieszkańcy okolicznych posesji zostaną wystawieni na: zwiększony hałas, upał wywołany brakiem cienia, spadek wartości nieruchomości, o całkowicie zdewastowanym widoku nie wspominając - czytamy w liście.
Jak dowiedział się portal, wycięta roślinność kolidowała z prowadzoną obecnie na tym terenie inwestycją: budową parkingu oraz z wymianą ogrodzenia, realizowaną przez bielskie starostwo. - Na żadnym nie było ptasich gniazd, co sprawdzano kilkukrotnie, także przed samym wycięciem - zapewnia Magdalena Fritz, rzecznik prasowa Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej.
- Większość z usuniętych drzew i krzewów, bo prawie 30, to żywotniki zachodnie, popularnie zwane tujami. To niepielęgnowane od dawna duże krzewy, które niekontrolowane „wystrzeliły” w górę, w związku z czym groziły powaleniem przy silniejszym wietrze - dodaje Fritz.
Pozwolenia wydał prezydent Bielska-Białej
Trzy pozwolenia na usunięcie roślinności wydał jesienią 2019 roku Prezydent Miasta. Zgodnie z obowiązujacymi procedurami administracyjnymi, był on organem wydającym decyzję, gdyż wycinka miała miejsce na terenie Bielska-Białej. Prezydent zobowiązał inwestora do wykonania blisko 50 nasadzeń kompensacyjnych. Na działce przy ul. Asnyka zostanie posadzonych m.in. jedenaście klonów, cztery brzozy, dziesięć grujeczników japońskich oraz dwadzieścia żywotników zachodnich. Wszystkie mają mieć co najmniej 1 m wysokości.
Teren przy ul. Asnyka jest własnością powiatu od połowy 2015. Wcześniej znajdował się tu stary parterowy budynek, który użytkowany był przez lata przez różne podmioty jako garaż lub magazyn. Obiekt został rozebrany, a działka jest teraz wykorzystywana jako miejsce postojowe dla urzędników, tak aby nie zajmowali parkingów przeznaczonych dla petentów. Obecnie w tym miejscu powstaje piętrowy budynek socjalno-garażowo-magazynowy wraz z instalacjami oraz parking na 60 samochodów osobowych.
Bartłomiej Kawalec

Oceń artykuł:
36 41
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 54
Za chwile to będziemy wdychać tylko powstały "smog"!!!
Rośliny wydalaja tlen. beton tez?
Wycieli jedne. Posadzą drugie.
Wielkie mi coś.....
konsultować z sąsiadem wycięcie tui- oj nuda zabija ostatnie szare komórki niektórym
A może jednak gniazda były? W jaki sposób to sprawdzano? Gniazda wróbli są maleńkie, a tuje gęste... Czy specjalista prowadził długotrwałą dokładną obserwację? A może po prostu ktoś podpisał dokument: „sprawdzono, gniazd nie ma”? Kto?
Pewnie z PiS jesteś? Jak psa niedopilnujesz, to go potem przywiązujesz do haka samochodu i ciagniesz, aż zginie?
Ale ja nie o tym! Nie zmieniaj tematu!
Niepotrzebnie napisałem to wstępne zdanie mojego komentarze; nie o toksyczność mi chodziło, a o to, że trudno uwierzyć, by wśród kilkudziesięciu drzew nie znalazło się ani jedno gniazdo!
Gdy do zagajnika wchodzi drwal z siekierą, drzewa wiedzą, że tak jest i odczuwają strach.

Klauzula informacyjna ›