Awantura zazdrosnych kochanków. Poszło o kobietę
W nocy z 1 na 2 kwietnia nietypowe zgłoszenie przyjął dyżurny KMP w Bielsku-Białej. Potrzebna była interwencja w mieszkaniu na bielskiej starówce, gdzie dwóch mężczyzn pokłóciło się o… kobietę. Bynajmniej nie był to primaaprilisowy żart. Jeden z uczestników chwycił za nóż.
O godz. 23:59 w nocy z czwartku na piątek do mieszkania wtargnął mężczyzna, który od progu głośno manifestował zamiar zabójstwa. Zdaniem świadków zdarzenia, 33-latek wyłamał drzwi i groził mieszkającemu tam 42-letniemu mężczyźnie, że odbierze mu życie.
W tym czasie w mieszkaniu przebywali lokator wraz z przyjaciółką. Prawdopodobnie to właśnie ona była obiektem sporu, gdyż jak się okazuje, niedoszły zabójca był niegdyś jej partnerem. Po burzliwej wymianie zdań mieszkaniec budynku chwycił za nóż kuchenny, ale nie zranił napastnika, lecz wybiegł na zewnątrz i poprosił świadków o wezwanie policji.
- O północy dyżurny przyjął zgłoszenie i skierował na miejsce funkcjonariuszy. Policjanci ustalili, że uczestnikami zdarzenia były trzy osoby: 42-letni lokator mieszkania, 33-letni napastnik oraz ich przyjaciółka. Rzeczywiście, jeden z mężczyzn w odruchu obronnym pochwycił nóż, nikomu jednak nie wyrządził nim krzywdy - relacjonuje asp. szt. Roman Szybiak.
Dramatyczna historia skończyła się happy endem. Szczęśliwie nikomu nic się nie stało, a spór udało się ugasić zanim pojawiły się ofiary. - Po przybyciu policji strony doszły do porozumienia. Funkcjonariusze ustalili, że nie doszło do czynu zabronionego - informuje oficer prasowy bielskiej policji.
AK
Oceń artykuł:
19 26