Będą dotacje: do 11 tys. zł na wymianę pieca i do 22 tys. zł na pompę ciepła
Poznaliśmy wysokość dotacji, jaką będą mogli uzyskać właściciele nieruchomości w Bielsku-Białej ogrzewający je węglem lub innym paliwem stałym, którzy chcą przejść na ogrzewanie gazem, ciepłem sieciowym, prądem czy pompą ciepła, likwidując stary piec węglowy. Projekt jest realizowany ze środków UE.
Prace nad regulaminem projektu grantowego Likwidacja starych źródeł ciepła na paliwa stałe w Bielsku-Białej poprzedziły zorganizowane przed Urząd Miejski w dniach od 1 do 15 marca br. konsultacje społeczne. Obecnie trwa proces dopracowywania regulaminu projektu. Już teraz wiadomo, że w jego ramach właściciel domu jednorodzinnego na terenie Bielska-Białej, ogrzewający go węglem lub innym paliwem stałym, będzie mógł przejść na ogrzewanie gazem, ciepłem sieciowym, prądem czy pompą ciepła, likwidując stary piec węglowy przy wykorzystaniu grantu.
Do projektu zgłoszony będzie mógł być tylko ten dom, który jest ocieplony lub zostanie ocieplony przed wykonaniem modernizacji kotłowni na ekologiczną, np. przy wykorzystaniu programu rządowego Czyste Powietrze. Maksymalna wysokość grantu dla inwestycji wynosi 11 tys. zł z wyjątkiem pompy ciepła, dla której maksymalna wysokość grantu to 22 tys. zł.
Projekt jest dofinansowywany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020, Osi Priorytetowej IV. Efektywność energetyczna, odnawialne źródła energii i gospodarka niskoemisyjna, Działanie 4.6 Czyste powietrze, Poddziałanie 4.6.1 Czyste powietrze - konkurs.
bb
Oceń artykuł:
27 9Komentarze 26
A gdzież to one się odbyły te konsultacje?
Jak sam piszesz - kotłownia oparta na piecu gazowym to koszt 10 tys. Przyjmijmy nawet ten optymistyczny wariant, bo moim zdaniem na porządne urządzenie z montażem należałoby wydać 15 tys. A więc 45,2 - 10 = 35,2 tys To jest kwota, którą muszę "przepłacić" na etapie inwestycji montując pompę i panele zamiast gazu (zakładam, że rurę z gazem masz już na działce). Jak sam piszesz, twoje roczne wydatki na gaz wyniosą ok 3 tys. Zapomniałeś napisać, że nie mając paneli trzeba tez niestety płacić za prąd! To jest kolejne 2 tys rocznie (jeżeli świecisz oszczędnie) Czyli twoje roczne wydatki na gaz i prąd wyniosą 5 tys zł. Oczywiście pod warunkiem, że ani cena gazu, ani cena prądu nie wzrośnie ani o grosz przez kilkanaście następnych lat. Ręka w górę, kto w to wierzy. Z zestawem pompa plus panele na gaz wydaję 0 zł, bo zgłaszam w gazowni aby mi odcięli gaz od domu. Moje roczne wydatki na prąd wyniosą ok 200 zł (abonament za licznik), Roczny przegląd pompy to ok. 300 zł. A więc na etapie inwestycji przepłaciłem 35 tys, ale teraz będę oszczędzał 4,5 tys rocznie. Po ilu latach mi się to zwróci? 35/4,5 = 7.77 roku W każdym następnym roku ty wydajesz 5 tys (jak ceny nie wzrosną), a ja odkładam 4,5 na półkę. Czy ogrzewanie gazowe się opłaca? Oczywiście nie, ale to twoje pieniądze i każdy ma prawo wydawać je na co chce.
A gdybanie czy szybciej zepsuje się piec, panele czy pompa to wróżenie z fusów. Producenci rzeczywiście dają słabą gwarancję na spadek mocy paneli żeby się zabezpieczyć, ale ostatnio zdemontowano do zbadania najstarsze w Europie panele z ratuszu w Genewie i wciąż miały 80 proc. swojej nominalnej mocy. Po 46 latach pracy! W tym że pompa słabo działa przy -15 C masz trochę racji, ale tylko trochę. Tu baaaardzo dużo zależy od modelu i producenta. Są też niestety kiepskie pompy. Wiem też że przedstawiciele różnych firm podają nieprawdziwe zalety swoich pomp i wprowadzają w błąd klienta. Jak ktoś nie rozgryzie dobrze tematu i da się nabić w kiepską pompę, to rzeczywiście może być dramat. Oczywiście nie napiszę jaką założyłem pompę, ale musisz mi uwierzyć na słowo, że do -20C nie mam żadnego problemu. Przy ostatniej Bestii ze Wschodu pompa zwyczajnie się nudziła. Ani razu nie załączyły się grzałki.
Na koniec wypada wspomnieć że pompą można też chłodzić w lecie. Od razu przyznaję że to jest trochę słaby argument, bo w praktyce wymaga to trochę przeróbek instalacji w domu, ale z kolei gazem nie można chłodzić w ogóle. No i kwestia bezpieczeństwa. Przy pompie wiem, że nie zaczadzę się tlenkiem węgla i nie wylecę w powietrze. Każdy myśli że jego to nie dotyczy, a niestety co roku ktoś ginie z tego powodu. (patrz choćby Szczyrk i Kobiernice w zeszłym roku). Bez względu na to czy ktoś wybiera pompę, czy gaz to i tak jest to lepsze niż palenie węglem.
Tak, czy owak życzę dużo zdrowia, ciepła w domu, niskich rachunków oraz Wesołych Świąt!
Ogólnie ujmę to tak. Ceny gazu nie są realnie regulowane przez URE i nigdy nie były. Gaz w większości kupujemy z zagranicy, stąd też nie mamy wpływu na jego cenę. Prezes URE owszem zatwierdza taryfy, ale jest to raczej formalność, gdyż większość polskich firm zajmuje się tylko dystrybucją gazu, nie jego wytwarzaniem. Od 2017r zwolniony został z taryfowania rynek hurtowy i ceny gazu na rynku hurtowym są najniższe od wielu lat mimo, że aktualnie mamy jedne z najdroższych cen gazu w UE...Aktualnie zatwierdzeniu taryf podlega tylko gaz dla odbiorców prywatnych, ale od lat już jest tak, że regulowana taryfa to cena maksymalna, a sprzedawcy i tak oferują gaz poniżej cen z taryfy. Prędzej ceny gazu spadną niż wzrosną... Przy okazji gazem zajmuje się Departament Rynku Paliw Ciekłych i w jego statusie nie ma regulacji, bo nie ma na to wpływu. To tak jakbyś dilerom aut marki VW odgórnie nakazał sprzedawać auta po jakiejś cenie Na szczęście jeszcze jesteśmy krajem kapitalistycznym...to raz. Dwa : Koszt instalacji gazowej to 10tyś jak zrobisz bez dotacji z normalnym instalatorem. W cenie masz kocioł kondensacyjny modulowany do 30kW, bez zbędnych bajerów (ot wyświetlacz, regulator, pogodówka itd), szacht do komina i podłączenie do instalacji. Cena zużycia roczna gazu na ogrzewanie dla domu 200m - około 3 tyś PLN. W skali 15 lat (bo tyle szacuje się żywotność kotła gazowego i na 10 lat jest udzielana gwarancja), to będzie na poziomie około 55 tyś całość. Dla porównania pompa ciepła + panele dla domu o tej samej powierzchni to wydatek 90 tyś (optymistyczny wariant) i ich żywotność również wynosi około 15 lat (gwarancja w większości na 10). Dodatkowo większość producentów ma zapis, że po kilku latach panele PV tracą nawet do 30% wydajności . Dolicz do tego koszty dystrybucji prądu (bo to nie jest tak, że to się "za darmo" produkuje) i wychodzi Ci, że jednak inwestycja w gaz jest bardziej opłacalna, bo po 15 latach w kieszeni nadal masz lekko ponad 35 tys. Pomijam już, że jak kocioł padnie to jesteś 4 tyś w plecy, a jak pompa ciepła to 20 tyś. Do tego zobacz sobie co nasi piękni rządzący "majstrują" przy "odnawialnych" źródłach energii, oraz jak w tym czasie szybują stawki "oddawania" prądu do instalacji, a sam się przekonasz, że pompa ciepła jest dobra do ogrzewania ale wody w basenie, a nie domu... Owszem jak ktoś ma dotacje w gminie na poziomie 70-80% (a są i takie gminy w PL, które mają 90%) to może sobie na to pozwolić, ale z punktu wydatków z budżetu domowego jest totalnie nieopłacalna inwestycja... Na koniec dodam jeszcze, że 90% pomp ciepła przy temperaturze -10 -15 już cienko ogrzewa dom i stąd na rynku pełno hybrydowych rozwiązań (pompa + gaz , pompa + pelet). Kocioł na gaz to kocioł na gaz , na zewnątrz -30, a w domu +24.... Lobby pompowo - fotowoltaiczne zaśmieca internet reklamami i artykułami sponsorowanymi, w/g których pompa to najlepsze rozwiązanie. Owszem, zgadzam się, ale dla nich... najlepsze by wyciągnąć kupę kasy z kieszeni...

Klauzula informacyjna ›