Od 1 lipca koszty odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców Bielska-Białej wzrosną o ok. 5 mln zł rocznie. Czy w związku z tym planowana jest podwyżka opłat za śmieci? - zapytał prezydenta radny Roman Matyja. Radny zainteresował się także zestawieniem przychodów i kosztów systemu gospodarki odpadami, który musi się bilansować, a samorząd nie może na nim ani zarabiać, ani dokładać.

W interpelacji do prezydenta Bielska-Białej radny Roman Matyja wnioskował o przedstawienie szczegółowego zestawienia struktury przychodów oraz wydatków związanych z tzw. systemem gospodarki odpadami za ubiegły rok. - Od 1 lipca będziemy płacić ok. 30 mln zł na rok za odebrane przez SUEZ odpady komunalne. Jest to o 5 mln zł więcej niż dotychczas. Czy jest planowana podwyżka opłat za odbiór odpadów komunalnych w Bielsku-Białej? - pyta radny Matyja.

Zgodnie z prawem, prezydent Jarosław Klimaszewski ma 14 dni na udzielenie pisemnej odpowiedzi. Jak dowiedział się portal, obecnie system gospodarowania odpadami komunalnymi w Bielsku-Białej bilansuje się. W poprzednim roku wypracowana została nadwyżka w kwocie ok. 4,3 mln zł, którą w uchwale budżetowej przeniesiono na ten rok. Nadwyżka częściowo zbilansowała stratę w systemie z lat poprzednich, gdy z budżetu miasta pokryto stratę w wysokości ok. 5,3 mln zł.

Urzędnicy podkreślają, że zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminie, „środki z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi nie mogą być wykorzystane na cele niezwiązane z pokrywaniem kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi”.

bak