Niewykluczone, że w ciągu kilku najbliższych dni lockdown wprowadzony zostanie na terenie województwa śląskiego. Wskaźnik zakażeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców osiągnął próg, przy jakim restrykcje wprowadzono na Warmii i Mazurach. Na dzisiejszej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski przyznał, że śląskie jest na liście alarmowej.

- Liczba zakażeń z niedzieli jest bardzo niepokojąca. Bisko 11 tys. to bardzo dynamiczny wzrost w porównaniu z poprzednią niedzielą. W ostatnich dniach średni przyrost zachorowań z tygodnia na tydzień spadał - mówił na konferencji Adam Niedzielski. Minister potwierdził, że trudna sytuacja jest w województwach objętych lockdownem, ale także w kujawsko-pomorskim, dolnośląskim, śląskim i podkarpackim. Te województwa są na liście alarmowej z powodu zakażeń.

Według najnowszych danych, współczynnik zakażeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców jest obecnie w województwie śląskim na zbliżonym poziomie, gdy lockdown pod koniec lutego został wprowadzony na terenie warmińsko-mazurskiego. - Jeżeli to będzie duże przyspieszenie zachorowań, to konsekwencją będą decyzje co do obostrzeń w skali całego kraju. Dynamika rozwoju zachorowań będzie decydowała, czy będą to może jedynie rozwiązania regionalne - tłumaczył minister Niedzielski.

bak