Życzenia na Dzień Kobiet. Manifestacja w centrum Bielska-Białej ZDJĘCIA
Dziś wieczorem przez centrum Bielska-Białej maszerowały kobiety w czerwonych szatach i białych czepkach. W ten symboliczny sposób sugerowały, że Polska zamienia się w powieściowy Gilead, w którym kobiety nie mają żadnych praw. Uczestniczki przeszły z placu Chrobrego pod Sąd Okręgowy. Według szacunków policji, w manifestacji wzięło udział około 50 osób.
Manifestacja, której towarzyszyło pytanie „Święto wolnych kobiet czy marsz podręcznych?”, rozpoczęła się o godz. 18.00 na placu Chrobrego. Uczestniczki ubrane jak w popularnym serialu „Opowieść podręcznej” przeszły przez Rynek pod Sąd Okręgowy. Towarzyszyła im grupa mieszkańców, głównie młodych kobiet. Po powrocie na plac Chrobrego kredą wypisywały na płycie życzenia, których spełniania chciałby w Dniu Kobiet. Zostawiły takie hasła, jak „świeckie państwo” czy „chcę wyboru”.
Organizatorki z bielskich inicjatyw Strajk Kobiet i Czarny Protest tłumaczyły, dlaczego sięgnęły po „Opowieść podręcznej”. - To przerażająca opowieść o totalitarnym społeczeństwie, w którym kobiety nie mają żadnych praw. Rolą podręcznych, istot bez prawa głosu czy choćby imion, jest rodzenie dzieci... Nie wydaje wam się to dziwnie znajome? - pytały.
Oceń artykuł:
82 176Galeria:
Komentarze 67
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.










Klauzula informacyjna ›