Bielska prokuratura przedstawiła zarzut spowodowania wypadku kierującej samochodem, który 1 czerwca 2020 roku zderzyła się z dwiema rowerzystkami w Wilkowicach. Kobieta nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia. W toku postępowania powołano pięciu biegłych. Wykluczono, by aby do wypadku doszło z powodu stanu technicznego samochodu.

Do wypadku doszło 1 czerwca ub. roku w Wilkowicach. 57-letnia kierująca osobowym oplem zjechała na przeciwległy pas ruchu i jadąc częściowo po chodniku, zderzyła się z dwiema rowerzystkami. Kobiety w wieku 25 i 30 lat były reanimowane, a następnie w krytycznym stanie zostały przetransportowane do szpitali w Bielsku-Białej i Sosnowcu - jedna karetką, a druga LPR (patrz TUTAJ). Poszkodowane przeżyły wypadek, ale do dziś nie odzyskały pełnej sprawności.

Śledztwo w sprawie wypadku drogowego prowadzi Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. Jak ustalił nasz portal, w toku postępowania prokurator podjął decyzję o powołaniu łącznie pięciu biegłych z zakresu ekspertyzy wypadków drogowych, mechaniki samochodowej, informatyki, medycyny sądowej oraz toksykologii. - Wszystkie opinie zostały już opracowane - informuje prokurator Agnieszka Michulec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

W miniony czwartek zarzut spowodowania wypadku drogowego, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu usłyszała kierująca oplem. Przestępstwo to zagrożone jest karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. - Kobieta nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia - dodała prokurator Agnieszka Michulec.

Prokuratura, kierując się dobrem prowadzonego śledztwa, nie zdradza szczegółów i treści opinii biegłych. Z naszych informacji wynika, że wykluczono, aby przyczyną wypadku był zły stan techniczny samochodu, którym kierowała podejrzana. Zakończenie postępowania uzależnione jest od dalszych czynności w sprawie, które wynikać będą od wniosków składanych przez podejrzaną.

bak